Rewolucyjny Weiss

Weiss grafikiem? I to jakim! Wystawa w krakowskiej Galerii Nautilus pokazuje 200 grafik, w tym prace kompletnie nieznane - jak np. konstruktywistyczne plakaty z lat 20. XX wieku

Ta wystawa jest zaskoczeniem, bo Wojciecha Weissa (1875-1950) znaliśmy jako wybitnego malarza młodopolskiego, cenionego autora symbolicznych obrazów, zwłaszcza dekadenckich portretów. Tymczasem wystawa w prywatnej galerii - pierwsza od 30 lat w Polsce prezentacja całej twórczości graficznej Weissa - pokazuje go jako artystę nowoczesnego, który znał i rozumiał zdobycze awangardy XX wieku.

Jak to się stało, że o Weissie grafiku tak szybko zapomniano, mimo że przecież prowadził nawet katedrę grafiki w krakowskiej ASP? Może problem w tym, że większość grafik, w tym także plakaty, odbijał w jednym lub co najwyżej w kilku egzemplarzach. W zbiorach publicznych przetrwało ich więc niewiele, te które trafiły na wystawę w Nautilusie, pochodzą z kolekcji rodziny artysty. Kolekcjonerskim rarytasem są najstarsze, nawet z 1898 roku - secesyjne - litografie własnoręcznie przez artystę kolorowane, oddające obsesje i nastroje secesji. Wykwintne plakaty z tamtej epoki stawiają artystę w czołówce polskich plakacistów obok Wyspiańskiego czy Axentowicza. W drugiej dekadzie XX wieku Weiss robił drzeworyty, w których widać zainteresowanie kubizmem i ekspresjonizmem, oraz monotypie, purystyczne, bliskie czasem abstrakcji.

Najciekawsza w tych latach 20. jest jednak twórczość użytkowa Weissa. Zwłaszcza plakaty nasuwające skojarzenia z podobnymi pracami Strzemińskiego czy Szczuki. Weiss, robiąc prace silnie agitacyjne, propagandowe (chodziło o plakaty do m.in. Wystawy Niezależnych - skupiających artystów i studentów ASP z różnych stron Polski, bojkotujących skostnienie krakowskiego Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych), sięgnął do kubizmu i futuryzmu, stworzył jednak własne liternictwo i typografię. Ich prowokacyjna biało-czarno-czerwona kolorystyka i dynamiczna, ześrodkowana na czerwonym trójkącie kompozycja były świadomą grą z rewolucyjnym plakatem El Lissitzky'ego - "Czerwonym klinem uderz w białych". Tak Weiss - realista, gdy chodzi o malarstwo - w grafice manifestował swoją solidarność z rodzącym się środowiskiem krakowskiej awangardy.

Wystawa "Grafiki i monotypie Wojciecha Weissa", która potrwa w Galerii Nautilus jeszcze dwa tygodnie, będzie pokazywana w muzeach w Zamościu, Wilanowie, Stalowej Woli, Malborku i Poznaniu.