Giertych zadziwił szefa rządu

Roman Giertych założył jakąś dziwną koalicję z PO, koalicję totalnej krytyki działań rządu - ubolewał w sobotę w Gorzowie premier Marcinkiewicz

- W tym tygodniu odbyłem spotkania z przewodniczącymi Lepperem i Giertychem. Na obu spotkaniach omawiałem działania rządu w sprawach zapisanych w pakcie stabilizacyjnym i wydawało się, że rozmowy są dobre, że rozmówcy wychodzą usatysfakcjonowani. A po paru godzinach okazywało się jednak inaczej - mówił premier Kazimierz Marcinkiewicz.

I dalej: - Zadziwia mnie to, o czym mówi Roman Giertych, bo on założył jakąś dziwną koalicję z PO, koalicję totalnej krytyki działań rządu. Kompletnie tego nie rozumiem. Cały pakt stabilizacyjny jest przyjęty w tej chwili jako program rządu. Przedstawiłem panu Giertychowi harmonogram przyjmowania konkretnych ustaw, pokazywałem, jak daleko są zaawansowane prace w wielu sprawach, pytałem o możliwość poparcia przez LPR konkretnych rozwiązań prawnych. Co więcej, umówiłem się na spotkanie za dwa tygodnie, choć nie jestem pewien, czy warto takie spotkania organizować, skoro nasz odbiór rzeczywistości jest zupełnie odmienny - żalił się premier.

- Ja mam wrażenie, że muszę rozmawiać z kimś innym, a nie z przewodniczącym Giertychem, bo pan Giertych przedstawia nasze rozmowy zupełnie inaczej, niż one w rzeczywistości wyglądały. Nie rozumiem, dlaczego on wspiera krytyczną działalność Platformy Obywatelskiej. Jeśli jest im do siebie blisko, to życzę miłej współpracy dalej - ironizował Marcinkiewicz.