Uwaga! Naciągacze komórkowi

Coraz więcej osób zgłasza opolskiej policji, że padło ofiarą oszustów telefonicznych. Pod pozorem konkursu wyciągają nasze pieniądze

Zaczyna się np. od SMS-a o treści: "ERA Twój numer został wylosowany w konkursie ERA PREMIUM. Wygrałeś telefon NOKIA 6021. Wyślij SMS o treści: 698444444 pod numer 1120 (koszt 1.22 zl). Gratulacje".

- To oszustwo - mówi Sławomir Szorc z komendy miejskiej policji. Okazuje się, że numer, który trzeba wpisać do treści SMS-a to z reguły numer telefonu naciągacza. - Chodzi o to, że wysyłając takiego SMS-a, doładujemy konto karty telefonicznej, obsługującej właśnie taki numer, np. o 20 zł - dodaje Szorc.

- W ciągu ostatnich dni już kilka osób zgłosiło się do nas, twierdząc, że zostało w ten sposób oszukanych. Będziemy starali się te sprawy wyjaśniać, ale to niełatwe. Tym bardziej że jesteśmy uzależnieni od operatorów sieciowych - mówi policjant.

Biuro prasowe Ery przyznaje, że rzeczywiście takie wypadki się zdarzają, choć trudno powiedzieć, jak dużo osób zostało już oszukanych. Era prowadzi działania, by zidentyfikować oszustów. - Zawsze można ustalić, skąd wykonywane są połączenia - mówi Zbigniew Lazar, szefa biura prasowego Ery. Zapewnia też, że można zlokalizować właściciela karty, która zostaje doładowana poprzez oszustwa. Ale tylko wtedy, gdy zostaje zarejestrowana, a takiego obowiązku nie ma. - Możemy na wniosek organów ścigania ustalić dane użytkownika. Technicznych sposobów "namierzania" nie możemy jednak opisać, żeby nie instruować potencjalnych oszustów - dodaje Lazar.

Także konta osób, które mogą być podejrzane o to, że naciągają innych, zostają zablokowane.

Jednak osoby, które zostają oszukane, muszą się liczyć z tym, że nie otrzymają rekompensaty. Przede wszystkim powinny zgłosić sprawę policji. Dopiero po zakończeniu postępowania mogą zgłaszać reklamacje. - Każda sprawa jest rozpatrywana indywidualnie - zapewnia Lazar.

Najlepiej więc nie dać się oszukać. - A najlepszym sposobem jest ostrożność. Żaden z operatorów, wysyłając informacje o promocji, nie żąda natychmiastowych deklaracji. Zanim zdecydujemy się na przesłanie odpowiedzi, warto więc sprawdzić ofertę otrzymaną SMS-em na stronie internetowej sieci lub dzwoniąc do biura obsługi abonenta - radzi szef biura prasowego Ery.