Muzeum z innej bajki

Lalka miś Colargol, plastikowe figurki Pszczółki Mai i komiksy z Bolkiem i Lolkiem - kogo nie wzruszą wspomnienia dawnych dobranocek? W najlepsze czasy dzieciństwa będzie się można przenieść, zwiedzając muzeum dobranocek, które powstanie w Rzeszowie.

Na taki niecodzienny pomysł wpadł 45-letni Wojciech Jama, policjant z Krakowa. - Kiedy byłem dzieckiem, z niecierpliwością czekałem na dobranockę - opowiada Jama. - To były zupełnie inne bajki. Teraz sens ginie w kolorowej oprawie - uważa. Dlatego już w młodości zaczął gromadzić przedmioty związane ze starymi bajkami. W swojej kolekcji ma m.in. lalki, znaczki pocztowe, naklejki, gry planszowe. Najdroższy eksponat to miś Colargol, za którego zapłacił 1,5 tys. zł. - A ulubionym jest zapomniana dziś postać z radzieckiej bajki Czieburaszka (Kiwaczek) - dodaje kolekcjoner.

Do tej pory zdjęcia eksponatów można było oglądać na stronie internetowej www.muzeumdobranocek.pl, ale niedawno pan Wojciech zaproponował władzom Rzeszowa utworzenie prawdziwego muzeum. - To świetny pomysł, wchodzimy w to - mówi Marcin Stopa, rzecznik prasowy prezydenta Rzeszowa. - Już szukamy budynku, w którym można by otworzyć takie muzeum. Wykorzystamy tę inicjatywę do promowania miasta.