Protesty w służbie zdrowia

Związki i samorządy zawodowe działające w służbie zdrowia zapowiadają: jeśli rząd nie da podwyżek w tym roku, będzie ogólnopolski protest

We wtorek premier Kazimierz Marcinkiewicz i minister zdrowia Zbigniew Religa spotkali się ze Związkiem Zawodowym Pielęgniarek i Lekarzy, "Solidarnością" i OPZZ. Obiecali podwyżki w przyszłym roku. Jednak inne związki i samorządy zawodowe działające w służbie zdrowia nie wierzą, że rząd znajdzie na nie obiecane 4 mld zł. - Poza tym mamy już dosyć pracy za pieniądze, które nie odpowiadają randze i odpowiedzialności naszych zawodów - mówi Krzysztof Bukiel, szef Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy.

By skłonić rząd do wypłaty podwyżek - co najmniej o 30 proc. - wczoraj powstał komitet. Oprócz OZZL tworzą go związki anestezjologów i techników elektroradiologii, Ogólnopolska Konfederacja Pracowników Ochrony Zdrowia i samorządy: lekarski, pielęgniarski, aptekarski i diagnostów medycznych. Komitet chce się spotkać z premierem. Jeśli nie uda się osiągnąć porozumienia, zapowiada ogólnopolski protest.

Zresztą związkowcy z OZZL po poniedziałkowym ostrzegawczym strajku na Podkarpaciu (lekarze masowo poszli na jednodniowy urlop) szykują się już do akcji w Łodzi. Na początku lutego dyrektorzy większości łódzkich szpitali i przychodni jednego dnia dostali pisma z żądaniami podwyżki. - Mamy już odmowne odpowiedzi dyrektorów. Kończymy podpisywanie protokołów rozbieżności. Nie chcemy czekać miesiącami na realizację żądań. Wkrótce będziemy mogli prowadzić akcje uciążliwe dla naszych przeciwników, np. masowe urlopy lekarzy - mówi Sławomir Zimny, szef łódzkiego OZZL.

Za tydzień na łódzkich szpitalach pojawią się plakaty i ulotki. W grę wchodzi też wypisywanie zwolnień na normalnych kartkach, a nie na drukach L-4 i niewpisywanie do historii choroby numerów procedur medycznych, co uniemożliwi rozliczenia z NFZ. Są też propozycje, by masowo składać wymówienia z pracy.

Na tym nie koniec. W marcu wnioski o podwyżkę złożą najprawdopodobniej lekarze z Podlaskiego. Następne mają być województwa lubelskie i opolskie.