Kiedy zapalenie płuc jest zapaleniem płuc

NFZ orzekł, że zapalenie płuc to choroba leczona co najmniej osiem dni. Jeśli pacjent wcześniej zostanie wypisany do domu, szpital nie dostanie pieniędzy za leczenie. - To dlatego, że lekarze coraz częściej diagnozowali zapalenie płuc u chorych, którzy byli tylko przeziębieni - tłumaczą urzędnicy

Trafił do nas pacjent z ciężkim gronkowcowym zapaleniem płuc. Po sześciu dniach zmarł. Szpital wyłożył 6000 zł i nie dostanie ani grosza - mówi prof. Paweł Górski, szef Kliniki Pneumonologii łódzkiego szpitala im. Barlickiego. Pacjenci też ucierpieli: kiedy ze skierowaniem zgłaszają się do szpitala, w izbie przyjęć słyszą, że leczenie potrwa co najmniej osiem dni.

W ten sposób urzędnicy chcą utrudnić lekarzom naciąganie NFZ. Zauważyli, że w ubiegłym roku w lecznicach przybyło pacjentów z zapaleniami płuc. - Liczba kilkudniowych leczeń takich przypadków była znacząco większa, niż wynika to z szacunków epidemiologicznych - tłumaczy Andrzej Troszyński z biura prasowego NFZ. Czyli NFZ płacił za leczenie zapaleń płuc, których nie było. Prof. dr hab. Kazimierz Roszkowski-Śliż, konsultant krajowy ds. chorób płuc, potwierdza te spostrzeżenia. - Kiedy lekarze rodzinni rozpoznawali u przeziębionego pacjenta zapalenie płuc, kierowali go do szpitala, by oszczędzić na badaniach. Z kolei szpitale chętnie przyjmowały takich chorych, bo ich leczenie było proste i można było na nich zarobić - mówi. By rozwiązać problem, prof. Roszkowski-Śliż zaproponował, by zapalenia płuc leczyć w szpitalach dopiero wtedy, gdy terapia ambulatoryjna nie przynosi efektów lub gdy choroba jest poważnym obciążeniem dla pacjenta. - Ale nigdy bym nie wpadł na to, by dyktować lekarzom, jak długo mają leczyć swoich pacjentów, bo to oczywista bzdura - irytuje się.

Pneumonolodzy są zgodni, że NFZ mógłby znaleźć inne sposoby na ustalenie, za co płaci. Kwalifikujące się do szpitala zapalenie płuc to takie, kiedy nie powiodło się leczenie dwoma antybiotykami w domu i utrzymuje się gorączka.

- Światowe standardy zakładają, że średni czas leczenia zapalenia płuc w szpitalu powinien wynosić cztery dni - podkreśla prof. Górski. Prof. Zenon Gawor, ordynator interny w łódzkim szpitalu im. Kopernika: - Wymóg NFZ jest sprzeczny z zasadami ekonomiki. W Łodzi brakuje miejsc na oddziałach internistycznych.

Niektórzy lekarze już znaleźli sposób na ominięcie wymogu NFZ. - Leczymy zapalenia płuc jak dotychczas, po trzy, cztery dni - mówi proszący o zachowanie anonimowości lekarz z łódzkiej kliniki. - Musimy tylko wpisać inne rozpoznanie. NFZ zmusza nas do kombinowania, ale robimy to dla dobra pacjentów.