Pawlak przegrał z Wojciechowskim

Łódzcy działacze zbuntowali się przeciw prezesowi Waldemarowi Pawlakowi i mimo jego obecności nie odwołali wczoraj Janusza Wojciechowskiego z szefowania PSL w Łódzkiem. Podobnie zrobili w sobotę radomscy ludowcy w sprawie Zbigniewa Kuźmiuka. Próbą sił ma być nadzwyczajny kongres partii

Wczoraj w nadzwyczajnym trybie zebrał się zarząd wojewódzki PSL w Łódzkiem. Ludowcy mieli przyjąć lub odrzucić rezygnację Wojciechowskiego z funkcji szefa partii w regionie. Wojciechowski ze Zbigniewem Kuźmiukiem i Zdzisławem Podkańskim bez zgody władz partii zmienili w europarlamencie frakcję na tę, w której jest PiS. A następnie zaczęli mówić o budowie nowego PSL-Piast. By dopilnować wyrzucenia Wojciechowskiego, do Łodzi przyjechał też prezes Pawlak. Po blisko siedmiu godzinach zarząd zdecydował, że Wojciechowski zostaje szefem partii w Łódzkiem, a działacze domagają się unieważnienia decyzji przez władze partii.

- Wycofałem rezygnację i na razie odkładam budowanie PSL-Piast - mówił Wojciechowski. - Myślę, że nadszedł czas na nadzwyczajny kongres PSL, który wytyczy nową drogę PSL jako stronnictwa ludowo-chrześcijańskiego. Pawlak nie chciał rozmawiać z dziennikarzami, których nie wpuszczono na salę obrad. - Bez komentarzy. Łódzcy koledzy widocznie widzą swoją szansę na listach PiS - stwierdził.