Samoobrony polityczne zakusy na NBP

Samoobrona chce podporządkować NBP politykom. - To grozi zatargiem z Komisją Europejską - ostrzega Europejski Bank Centralny.

Europejski Bank Centralny już zapowiada, że wystawi negatywną opinię projektowi przygotowanemu przez Samoobronę. - Jest niezgodny z polską konstytucją i prawem europejskim. Parlamentarzyści nie powinni się nim nawet zajmować. Jeśli jednak zostałby uchwalony i Polska naruszyłaby traktat, Komisja Europejska wszczęłaby procedury sądowe - mówi wprost Ewa Kozłowska, doradca prawny z EBC.

Prawo unijne chroni niezależność banku centralnego od politycznych zakusów, bo to warunek niezbędny do ograniczenia inflacji. A to zaś jest niezbędne do trwałego wzrostu gospodarczego.

Według zamysłu Samoobrony Rada Polityki Pieniężnej miałaby nie tylko walczyć z inflacją, ale też zatroszczyć się o likwidację bezrobocia i wzrost gospodarczy. Posłowie ocenialiby, czy Rada dość się stara. Dostaliby prawo odwoływania członków Rady i prezesa NBP.

Gdy projekt ustawy trafił do Sejmu, ekonomiści podnieśli alarm, że narusza on niezależność banku. Mimo to kilka dni temu rządzący PiS uległ namowom Samoobrony i wpisał projekt ustawy o NBP do paktu stabilizacyjnego, i to do tzw. sztywnej części, która na pewno zostanie zrealizowana.

Druzgocącą opinię projektowi wystawiło też sejmowe biuro studiów i ekspertyz.

Nie zraża to głównego autora projektu ustawy o NBP Kazimierza Zdunowskiego. - Nasz projekt nie jest sprzeczny z wytycznymi unijnymi i konstytucją - twierdzi. Negatywną opinią EBC się nie przejmuje. - I co z tego, że tak mówią? Wojsko przyślą?

PiS dystansuje się od zapisów naruszających niezależność NBP. - Poprzemy tylko uczynienie banku współodpowiedzialnym za wzrost gospodarczy i gwarantujemy, że przeprowadzone zmiany będą zgodne z prawem - zapowiada szef komisji gospodarki Artur Zawisza.

Powoli spuszcza z tonu i Andrzej Lepper. - Przygotowaliśmy już nową wersję ustawy. Do podstawowego celu NBP dopisujemy tylko dbanie o wzrost. W biurze studiów i ekspertyz obiecano już nam, że taki zapis zostanie zaakceptowany - powiedział wczoraj "Gazecie".