Niesiołowski nie zniesławił Leppera

Warszawska prokuratura stwierdziła, że Stefan Niesiołowski, senator Platformy Obywatelskiej, nie zniesławił Andrzeja Leppera, nazywając go "gruboskórnym prostakiem", "warchołem" oraz "dopalającą się końcówką bełkotliwej hucpy". I odmówiła wszczęcia śledztwa. Doniesienie na Niesiołowskiego w grudniu złożył Paweł Frankowski, szef Samoobrony w Łodzi. Jako dowody przedstawił dwie analizy polityczne Niesiołowskiego ("Siła i słabość populistów" oraz "IV Rzeczpospolita i jej karykatury") zawierające powyższe określenia Leppera. Iwona Tondys z Prokuratury Warszawa Mokotów odmówiła wszczęcia z urzędu śledztwa. Stwierdziła, że Niesiołowski nie popełnił przestępstwa, a osoby, które czują się pokrzywdzone, mogą założyć sprawy cywilne w sądach. Oburzony Frankowski złożył zażalenie na tę decyzję.