Ważne wyróżnienie dla profesora Bohdana Paczyńskiego

Polski astrofizyk prof. Bohdan Paczyński otrzymał w tym roku najwyższe wyróżnienie Amerykańskiego Towarzystwa Astronomicznego - Henry Norris Russell Lectureship

To nagroda dla najwybitniejszych z wybitnych za osiągnięcia całego naukowego życia, przyznawana od 1946 r. Na liście laureatów są m.in. Henry Russell, Harlow Shapley, Lyman Spitzer, Walter Baade, Fred Hoyle. Teraz dołączy do nich nasz rodak.

Prof. Paczyński jest od lat sławą światowej astronomii. Uznanie zdobył badaniami ewolucji gwiazd, dysków akrecyjnych (obłoków z pyłów i gazów otaczających gwiazdy), a także tajemniczych błysków promieniowania o dużej energii, jakie codziennie uderzają w Ziemię z kosmosu. Wielki rozgłos przyniósł mu genialny pomysł z połowy lat 80. - wymyślił sposób, jak wyśledzić te obiekty Wszechświata, które nie świecą lub bardzo słabo świecą na niebie. Chodzi tu więc o czarne dziury, brązowe karły czy też niezwykle odległe planety. Za pomocą tej metody, zwanej mikrosoczewkowaniem grawitacyjnym, została ostatnio odkryta pierwsza planeta o posturze zbliżonej do naszej Ziemi okrążająca obce słońce tysiące lat świetlnych stąd.

Ale może największym osiągnięciem prof. Paczyńskiego jest stworzenie nowoczesnej polskiej szkoły astrofizycznej, wychowanie grona znakomitych uczonych, nieustanne podrzucanie pomysłów, którymi karmi się wiele polskich zespołów badawczych.

Prof. Paczyński urodził się w Wilnie, doktoryzował na Uniwersytecie Warszawskim. W latach 70. był organizatorem Centrum Astronomicznego im. Mikołaja Kopernika w Warszawie. Od wprowadzenia stanu wojennego w 1981 r., który zastał go w Ameryce, jest profesorem Princeton University. Za tydzień skończy 66 lat. Od dwóch lat zmaga się z poważną chorobą. Na szczęście - z sukcesem. - Czuję się teraz znakomicie, pracuję i mam wielu współpracowników, zarówno w Princeton, jak i na świecie, głównie w Polsce - mówił mi niedawno.