Nowa twarz Angeliki

Wczoraj po raz pierwszy zobaczyliśmy zrekonstruowaną po straszliwym poparzeniu twarz dziewięcioletniej Angeliki Dwojak spod Opola

Dziewczynce zdjęto opatrunki dzień wcześniej, bez udziału osób trzecich. - Angelika popatrzyła w lustro i zareagowała zupełnie prawidłowo, jak młoda dama. Powiedziała, że dopóki nie będzie miała umytych i uczesanych włosów, nikomu się nie pokaże - opowiadał z uśmiechem docent Jacek Puchała z Dziecięcego Centrum Oparzeniowego w Krakowie, który podczas pionierskiej w naszym kraju operacji odbudował dziewczynce skórę twarzy za pomocą integry - wyhodowanego w laboratorium ekwiwalentu skóry właściwej.

Dziewczynkę znaleźliśmy w sali do rehabilitacji, kiedy - uśmiechnięta i zadowolona, ubrana w różową bluzeczkę, z kolorowymi spinkami we włosach - cierpliwie wrzucała piłeczki do wiadra. - Podoba mi się nowa buzia, długo na nią czekałam - powiedziała.

Jej twarzyczka nie wygląda jeszcze idealnie, bo choć gładka, ma sinoczerwoną barwę, charakterystyczną - jak twierdzi docent Puchała - po tego typu zabiegach. - Z tygodnia na tydzień skóra będzie bledsza i ładniejsza, a ostateczny efekt kosmetyczny będzie można ocenić za pół roku. Jestem bardzo zadowolony - wszystko udało się nadzwyczajnie. Ten etap leczenia możemy uznać za zakończony - mówił wczoraj na konferencji prasowej docent Puchała.

Przypadkiem Angeliki zainteresował się minister zdrowia Zbigniew Religa, który zadeklarował, że NFZ będzie najprawdopodobniej refundował operacje poparzonych dzieci z udziałem integry. Za kilka dni do krakowskiego szpitala trafi Iza - poparzona sześciolatka ze Śląska. Będzie drugim dzieckiem w Polsce, któremu lekarze zrekonstruują skórę twarzy za pomocą integry. - Mamy nadzieje, że za nią zapłaci już NFZ - mówili krakowscy lekarze.

Angelikę Dwojak czeka 2 lutego kolejna operacja: dokończenie rekonstrukcji prawej pachy, gdzie dwa tygodnie temu położono integrę (a teraz wszczepiony tam zostanie własny naskórek dziewczynki) oraz położenie integry pod lewą pachę. Zabieg sfinansuje sponsor.