Dobre dane GUS o produkcji przemysłowej

Produkcja przemysłowa wzrosła w grudniu o 9,2 proc. Mimo tak dużego wzrostu analitycy spodziewają się obniżenia stóp procentowych.

Najnowsze dane GUS, dobrze prognozują polskiej gospodarce. Mamy bowiem kolejny po październiku (7,6 proc). i listopadzie (8,5 proc.) duży wzrost produkcji przemysłowej. Dane zaskoczyły analityków, którzy spodziewali się wzrostu o 7,6 proc.

Gdy odrzuci się wpływ czynników sezonowych, okaże się że wzrost wyniósł aż 13,3 proc. To największa dynamika od pięciu lat.

W stosunku do grudnia ubiegłego roku wzrost produkcji nastąpił w 20 (spośród 29) działach przemysłu. Mimo niekorzystnego kursu złotego dobra sytuacja jest w sektorach, gdzie tradycyjnie jest duży udział eksportu. W produkcji maszyn i urządzeń wzrost wyniósł w grudniu 24,8 proc., samochodów - 18,2 proc., wyrobów z metali - 17,2 proc.

- Eksporterzy mają może mniejsze zyski na poszczególnych towarach, bo ze względu na niekorzystne kursy walutowe musieli obniżyć marże - mówi ekonomista Janusz Jankowiak. - Jednak zwiększają ilość eksportowanych towarów, dzięki temu w niektórych branżach wychodzą na swoje.

Dobre wieści napływają też z branży budowlanej - jej produkcja zwiększyła się w porównaniu z grudniem 2004 r. o 8,5 proc. A w firmach przygotowujących tereny pod budowę nawet o 74,4 proc. GUS podał też wczoraj że o 0,5 proc. wzrosły ceny produkcji przemysłowej.

Piotr Bujak, ekonomista BZ WBK powiedział wczoraj "Gazecie" że najnowsze dane GUS potwierdzają, że wzrost PKB w ostatnim kwartale był najwyższy w całym ubiegłym roku. Osiągnął prawdopodobnie poziom 4,5 proc.

Mimo tego wzrostu - zdaniem Bujaka - nie zmniejszyły się znacznie szanse na obniżki stóp procentowych. - Nadal nie grozi nam przyśpieszenie wzrostu cen - zapewnia Bujak. Inflacja roczna w grudniu wyniosła zaledwie 0,7 proc. - Poza tym złoty wciąż jest mocny, choć zamieszanie polityczne na polskiej scenie na pewno mu nie sprzyja. Jeśli więc większość członków Rady uwierzy, że złoty będzie trwale mocny, to nie ma obaw o wzrost inflacji w kolejnych miesiącach.

Podobnie wypowiadał się dla agencji Reuters Urban Górski, ekonomista Banku Millennium: - Bardzo silne dane o produkcji, szczególnie jeśli spojrzeć na wartości wyrównane sezonowo, świadczą o postępującym ożywieniu w gospodarce. Nie powinny jednak mieć wpływu na oczekiwania dotyczące stóp procentowych - zapewniał. Jego zdaniem Rada Polityki Pieniężnej z względu na niską inflację obetnie stopy już w styczniu.

- Przestrzeń dla Rady do obniżki stóp to 50 pkt. bazowych - powiedział PAP członek RPP Mirosław Pietrewicz.

Janusz Jankowiak jest przekonany że obniżenie stóp o 0,5 pkt. proc nastąpi najpóźniej do kwietnia. - Należy pamiętać, że inflacja cały czas jest poniżej zakładanego przez Radę celu (2,5 proc.). I będzie tak przez cały 2006 r. - mówi Jankowiak.