Hossa służy maklerom

Internetowy Dom Maklerski, jedyny broker notowany na warszawskiej giełdzie, chwali się zyskami, otwiera nowe placówki i wprowadza na parkiet kolejne spółki. Na trwającej już trzy lata giełdowej hossie korzystają też pozostali brokerzy, którzy coraz chętniej obniżają opłaty i prowizje.

Internetowy Dom Maklerski (IDM), jedyny notowany na giełdzie, pojawił się na parkiecie pod koniec sierpnia. Zdążył już jednak przekonać do siebie giełdowych inwestorów. Od debiutu notowania tego niewielkiego brokera wzrosły bowiem o połowę (do ponad 18 zł).

IDM służy hossa i rosnące indeksy. - Rynek jest bardzo rozgrzany. Cały czas otwieramy nowe rachunki inwestycyjne klientom indywidualnym - mówił na czwartkowym spotkaniu z dziennikarzami Rafał Abratański, wiceprezes spółki. Niedawno broker podniósł prognozy za ubiegły rok (nie opublikował jeszcze raportu za ostatni kwartał). Spodziewa się, że zarobi na czysto 9,2 mln zł.

W czwartek przedstawiciele IDM przedstawili plany na przyszłość. - Zamierzamy otwierać kolejne oddziały. Obecnie mamy ich 13. W lutym rozpoczynamy działalność na rynku walutowym. Przedsiębiorcy - eksporterzy i importerzy - będą mogli się ubezpieczyć u nas od ryzyka kursowego - powiedział Abratański.

W tym roku broker umożliwi też klientom grę na giełdach Zachodnich i wprowadzi na warszawski parkiet kolejne spółki. Będzie ich co najmniej sześć, m.in.: producent butów Gino Rossi, odzieżowa firma Monnari Trade, czy kosmetyczne Laboratorium Kolastyna.

- Na giełdzie brakuje akcji. Każdy, kto realizuje zyski, od razu ponownie inwestuje. Obecnie nie ma większych problemów ze sprzedażą akcji atrakcyjnych spółek w ofercie publicznej - mówi wiceprezes IDM.

IDM to jednak nie jedyny broker, który zbiera żniwa dobrej koniunktury giełdowej. W ostatnich dniach osiągnięciami chwalił się też Dom Maklerski BOŚ. - Przekroczyliśmy założone cele finansowe - cieszył się prezes Radosław Olszewski. Zysk za 2005 r. wzrósł o połowę i wyniósł prawie 8 mln zł. Przyczyniły się do tego m.in. liczne i duże prywatyzacje, m.in.: PGNiG, czy Grupy Lotos.

Optymizm w branży potwierdzają nie tylko liczne ogłoszenia o pracę dla maklerów, czy analityków giełdowych, ale również dane GUS. Urząd wyliczył, że w pierwszym półroczu 36 firm maklerskich zarobiło o połowę więcej, niż rok wcześniej - łącznie bagatela 330 mln zł. Pod kreską było tylko sześciu brokerów (ich łączna strata to 4 mln zł).

Brokerom sprzyja też polityka obniżania opłat pobieranych przez warszawską giełdę. W ostatnich miesiącach odczuli to też drobni inwestorzy korzystający z internetu. Liczący się brokerzy zaoferowali im darmowe notowania giełdowe "on-line". Niektórzy obniżyli też prowizje od transakcji - zwłaszcza zawieranych przez internet.