Rząd chce rozbroić minę bezrobocia

Francuski rząd zamierza rozszerzyć specjalne zasady zatrudnienia młodych ludzi, których bezrobocie dotyka najbardziej. Nie ma wątpliwości, że właśnie chroniczne bezrobocie było jedną z przyczyn ubiegłorocznych zamieszek na przedmieściach

Oficjalne statystyki są takie, że stopa bezrobocia wśród osób poniżej 25. roku życia opuszczających szkoły wynosi 22,8 proc. - ponad dwa razy tyle, ile średnia w całej Francji (9,8 proc.). A są regiony, np. biedne przedmieścia wielkich metropolii, gdzie młodzież, zazwyczaj imigranckiego pochodzenia, jest bezrobotna w 40-60 proc.

Rząd nie ukrywa, że to właśnie frustracja wywołana brakiem szans na pracę popchnęła wielu młodych ludzi do udziału w zamieszkach, które w listopadzie przetaczały się przez całą Francję. I zanim jeszcze ustały walki z policją i masowe podpalenia samochodów prezydent Jacques Chirac i premier Dominique de Villepin zapowiadali, że spróbują rozbroić minę bezrobocia.

Jak chcą to zrobić, ujawnił w poniedziałek de Villepin. Najważniejszą inicjatywą rządu ma być rozszerzenie Nouvel Contract d'Emploi (co można przetłumaczyć jako Nowy Kontrakt Pracy) - specjalnej regulacji prawnej dotyczącej do tej pory tylko małych firm zatrudniających poniżej 20 osób. Nowy Kontrakt pozwala pracodawcom, którzy zgodzą się zatrudnić osoby świeżo po szkole, na zwalnianie ich bez odpraw i bez podania przyczyny przez pierwsze dwa lata. Brzmi to dość okrutnie, ale prawda jest taka, że wiele francuskich przedsiębiorstw - zwłaszcza małych - bało się do tej pory zatrudniać młodzież, bo francuski kodeks pracy utrudnia zwolnienie raz zaangażowanego pracownika. Jeśli więc nowy, młody pracownik okazywał się mało wartościowy, firma musiała się z nim długo męczyć. Efekt był taki, że młodych - zwłaszcza tych bez wyższego wykształcenia czy pochodzenia imigranckiego - nikt nie chciał zatrudniać. Tak na wszelki wypadek.

Nowy Kontrakt Pracy okazał się sporym sukcesem, bo zachęcone nim małe firmy zaczęły przyjmować młodych pracowników. De Villepin zaproponował więc w poniedziałek, by teraz te specjalne zasady zatrudnienia młodych pracowników rozciągnąć także na większe firmy. Premier zapowiedział jednocześnie poprawki do Nowego Kontraktu, które utrudnią firmom nadużywanie tego narzędzia. Od teraz wszystkie staże początkowe oraz kontrakty krótkoterminowe (podpisywane na początku) będą wliczane do dwuletniego okresu Nowego Kontraktu.

Liberalizacja przepisów prawa pracy to niejedyny sposób rządu na walkę z bezrobociem wśród młodzieży. Rząd obiecał przedsiębiorcom, że wszystkie firmy, które do końca tego roku zatrudnią młodych pracowników będących na bezrobociu dłużej niż sześć miesięcy, przez trzy lata nie będą za nich płacić swojej części składek ubezpieczenia społecznego.

- Z ofiary nasza młodzież stanie się motorem Francji - deklarował de Villepin. Jego rząd bardzo chce pokazać, że jest w stanie reformować kraj, mimo że scena polityczna weszła już w fazę przedwyborczej gorączki. W 2007 r. we Francji odbędą się wybory prezydenckie i jest bardzo prawdopodobne, że de Villepin po namaszczeniu przez Chiraca będzie jednym z głównych kandydatów.