Żurawie zdobyły Grand Prix

Za "Mewę zalewaną przez falę" nagrodzono go w Kanadzie, za "Atakującego łabędzia" - w Mediolanie, a "Łyskę podczas walk godowych" doceniło polskie jury. Teraz do nagród Piotra Skórnickiego, szefa foto w poznańskim oddziale "Gazety", dołączyła kolejna

Zdjęcie żurawi na tle wschodzącego słońca, zrobione nad Jeziorem Wielkim w Sierakowskim Parku Krajobrazowym, zdobyło Grand Prix w jubileuszowym X Ogólnopolskim Konkursie Fotograficznym im. Włodzimierza Puchalskiego (patron konkursu był polskim pionierem fotografii przyrodniczej; swoją pracę określał jako "bezkrwawe łowy"). - Pod koniec marca siedem dni, od świtu do nocy, w śniegu, na zamarzniętej tafli jeziora, spędziłem z żurawiami - opowiada Piotr. - Siedziałem na skraju trzcin i wody, w budzie metr na metr, którą zbudowałem z namiotu dla dzieci. Obszyłem go białym prześcieradłem i pomalowałem plakatówkami w barwy maskujące, żeby stopić się z krajobrazem i nie spłoszyć żurawi - śmieje się. W konkursie im. Puchalskiego Piotr już raz brał udział - w 1997 r. jego zdjęcie "Atakującego łabędzia" również zdobyło Grand Prix. Ma na koncie także kilkanaście nagród w innych konkursach fotografii przyrodniczej. - Fotografowanie przyrody to "sport" bardzo indywidualny. Wymaga samotnego, traperskiego bytowania - opowiada o swojej pracy.