Policjanci użyją siły wobec pijanych posłów?

Policjant będzie mógł użyć siły wobec pijanego posła za kierownicą, jeśli ten odmówi badania alkomatem. Ale musi pamiętać o ?poszanowaniu godności? zatrzymywanego. - Poseł to taki sam człowiek jak każdy inny, ale nie taki sam - mówi wiceszef policji.

Czy bardzo pijanego posła policja będzie mogła umieścić w izbie wytrzeźwień? - Nie - odpowiada wiceszef policji gen. Ryszard Siewierski. - Należy wezwać kogoś z rodziny lub z biura poselskiego. Jeżeli nikt nie będzie mógł przyjechać, można posła odwieźć do domu. Mam szacunek dla faktu, że naród wybrał tego człowieka. Trzeba go godnie zabezpieczyć.

Co się więc zmienia? Policjant będzie musiał uniemożliwić posłowi prowadzenie samochodu. I zażądać od posła, by poddał się badaniu alkomatem. Jeżeli poseł odmówi, policjant zawiezie go (jak każdego kierowcę) do szpitala na przymusowe badanie krwi. Poseł stawiający opór może być do szpitala doprowadzony siłą, ale - jak zaleca komendant - "z pełnym poszanowaniem godności".

Zarządzenie w sprawie surowszego postępowania z osobami chronionymi przez immunitet (parlamentarzyści, prokuratorzy, sędziowie) ogłosił wczoraj komendant główny policji Marek Bieńkowski. Znosi ono zalecenia poprzedniego komendanta, który w 2004 r. wydał instrukcję zakazującą używania siły wobec właścicieli immunitetów zatrzymanych po pijanemu.

Policja twierdzi, że pijani posłowie za kierownicą to nie jest wielki problem (ok. dziesięciu przypadków rocznie).

Co sądzisz o wytycznych szefa policji?