Benedykt XVI zaapelował o przebudzenie

Obudź się, człowieku trzeciego tysiąclecia! - wzywał Benedykt XVI w swym pierwszym bożonarodzeniowym orędziu. Zadbał o to, by podczas świąt zachowano w Watykanie zwyczaje wprowadzone przez jego poprzednika

Człowieku współczesny, dorosły, lecz jednak czasem słaby w myśleniu i woli, pozwól się wziąć za rękę Dziecięciu z Betlejem; nie lękaj się, zaufaj Mu! - mówił papież w niedzielę w południe do tłumu stojącego w deszczu i chłodzie na placu św. Piotra.

Benedykt XVI przemawiał z tego samego balkonu, na którym pojawił się tuż po wyborze na konklawe 19 kwietnia. Był spokojny i mówił donośnie, zupełnie inaczej niż kilkanaście godzin wcześniej, kiedy był wyraźnie przejęty, po raz pierwszy przewodnicząc pasterce w Bazylice św. Piotra. Na początku mszy słychać było jego drżący ze wzruszenia głos.

W swym bożonarodzeniowym orędziu Benedykt XVI skupił się na walce z największymi zagrożeniami na świecie - terroryzmem, "upokarzającą nędzą", rozprzestrzenianiem się broni i niszczeniem środowiska. Papież podkreślił, że sam człowiek, mając za oręż tylko własny rozum, nie jest w stanie im sprostać.

- Prawdą jest, że (...) w ostatnich stuleciach dokonano wielkiego postępu w technice i nauce - mówił papież. - Jednak bez Chrystusa światło rozumu nie wystarczy, by oświecić człowieka i świat.

Benedykt XVI modlił się w niedzielę o pokój w Iraku, Ziemi Świętej, Libanie, Afryce oraz o postęp w dialogu między Koreą Północną i Południową. Nawiązując do tradycji, którą wprowadził Jan Paweł II, złożył życzenia bożonarodzeniowe w 32 językach, m.in. po chińsku, arabsku i w suahili. Polakom powiedział: - Błogosławionych świąt Bożego Narodzenia! Pokój Chrystusa niech panuje w waszych sercach, w rodzinach i w całym narodzie polskim.

Na koniec uroczystości Benedykt XVI udzielił tradycyjnego błogosławieństwa Miastu i Światu (Urbi et Orbi).

Watykanista włoskiej telewizji RAI zauważył, że w zeszłym roku Jan Paweł II mimo złego stanu zdrowia dużo dłużej składał życzenia i aż w 62 językach. Porównania Benedykta XVI do poprzednika pojawiały się w niemal wszystkich komentarzach, także zwykli ludzie pytani na ulicach Rzymu przez stacje telewizyjne z całego świata wspominali święta z udziałem polskiego papieża. Większość cieszyła się, że Benedykt XVI kontynuuje zwyczaje, które przyniósł ze sobą do Stolicy Apostolskiej Jan Paweł II.

Dla Polaków szczególne znaczenie miało pojawienie się papieża w wigilijny wieczór w jego oknie w Pałacu Apostolskim. Benedykt XVI zapalił w milczeniu świeczkę pokoju i uczynił nią znak krzyża - gest, który po raz pierwszy wykonał jego poprzednik w 1981 roku, solidaryzując się z rodakami 11 dni po wprowadzeniu stanu wojennego.

W tym samym czasie odbywała się uroczystość odsłonięcia szopki bożonarodzeniowej, co także wprowadził polski papież - w 1982 roku. W tym roku szopka była największa w historii, miała 400 m. kw. powierzchni, a figurki przewyższały rozmiarami naturalne postaci.