Abp. Tadeusz Gocłowski o Radiu Maryja

Gość Radia ZET, rozmowa z abp. Tadeuszem Gocłowskim

Jestem przeciwny radiu, które uprawia politykę

Monika Olejnik: Jaka jest prawda o Radiu Maryja?

Abp Tadeusz Gocłowski: Byłem zawsze zwolennikiem Radia Maryja w jego treści informacyjno-religijnej, natomiast zawsze byłem przeciwny radiu, które uprawia politykę. Co to znaczy polityka w tym wypadku? Jest to opowiadanie się za jakimś jednym nurtem politycznym. To jest próba wygrywania jednych, przeciwko drugim. Jeśli ja widzę w Telewizji Trwam, że kilku, czterech, polityków z pierwszych stron gazet rozmawia o swoich przeciwnikach politycznych, a prowadzi tę audycje zakonnik, no to pani redaktor, dajcie spokój! Co to się dzieje? Zakonnik nie jest od prowadzenia audycji politycznych, zakonnik jest od głoszenia słowa Bożego.

Czy Ksiądz Arcybiskup uważa, że Konferencja Episkopatu powinna zakazać księżom z Radia Maryja rozmów z politykami?

- Polityka nie jest obcą dziedziną Kościołowi, przecież niemalże cała Konstytucja Duszpasterska o Kościele jest pełna problemów gospodarczych, politycznych, kulturowych. To jest wszystko coś, co Kościół interesuje. Natomiast co innego jest, kiedy uprawia się politykę w sensie walki o pozycje polityczną w kraju. Tego nie wolno robić. Radio Maryja ma jeszcze dodatkowe grzechy w postaci takiego uogólniania, zaokrąglania. Coś tam się powie o zatopieniu czegoś [chodzi o PO - w czasie kampanii wyborczej - red.], jakiś akcent antysemicki. To nie są potrzebne rzeczy. Przecież my musimy działać ewangelicznie. Każdy człowiek jest dla nas największą świętością i o tym muszą wiedzieć ci, którzy mówią, że są katolickim głosem w naszych domach.

A czy to jest katolicki głos w naszych domach, Radio Maryja?

- No właśnie, mam wątpliwości

Ale czy Radio Maryja zagraża jedności Kościoła, Księże Arcybiskupie?

- Trudno powiedzieć, bo Kościół jest silniejszy, niż by się to wydawało. Kościół sobie poradzi, tylko to niepotrzebne. Ja np. wychodzę ostatnio, 16 grudnia, z kościoła św. Brygidy po pięknym nabożeństwie z okazji 35. rocznicy masakry na Wybrzeżu i jakieś tam panie krzyczą: "Zdrajca, donosiciel do Watykanu". To jest normalne?

No nie normalne, ale wydaje się, że ojciec Tadeusz Rydzyk dla słuchaczy Radia Maryja jest największym autorytetem w Kościele.

Współczuję słuchaczom.