To wszy wygryzły Napoleona z Rosji

Nie mróz, ale głównie wszy pomogły Rosjanom pokonać w 1812 r. wielką armię Napoleona - dowodzą badania genetyczne, których wyniki opublikowano właśnie w ?Journal of Infectious Diseases?.

Napoleon wkroczył doi Rosji latem, z blisko pół milionem żołnierzy. Z taką armią i takim wodzem zwycięstwo wydawało się pewne. Jednak został pokonany, a z Rosji wróciło tylko kilka tysięcy niedobitków. Pozostali spoczęli w masowych grobach. Jeden z takich grobów - ze szczątkami ok 3 tys. ciał - odkryto cztery lata temu w Wilnie. Naukowcy z Universite de la Mediterranee w Marsylii właśnie go gruntownie zbadali. W ziemi z fragmentami kości i resztek ubrań znaleźli szczątki wszy. Okazało się, że w tych wszach jest DNA riketsji. Riketsje to drobnoustroje, które pasożytują m.in. na wszach, ale jeśli dostaną się do organizmu człowieka, wywołują chorobę zwaną gorączką okopową, a także dur plamisty. Na te choroby zmarło wielu żołnierzy podczas I wojny światowej. Czy także w 1812 r. wszy zaraziły nimi żołnierzy Napoleona? Tak! Badając miazgę zębową ze zwłok 35 żołnierzy, francuscy naukowcy znaleźli w nich DNA riketsji. - Choć mróz na pewno utrudniał walkę Napoleonowi, wszystko wskazuje na to, że to właśnie wszy były ostateczną przyczyną klęski jego wielkiej armii - mówi dr Didier Raoult, który kieruje badaniami w Wilnie.