Rakotwórczy słodzik w tysiącach produktów spożywczych

Gumy, napoje, słodziki... ponad 6 tys. produktów dostępnych w sklepach może wywoływać raka. Taki alarm w brytyjskim parlamencie podniósł przed dwoma dniami tamtejszy poseł Roger Wiliams. Wszystko za sprawą substancji o nazwie aspartam, czyli powszechnie używanego słodzika (jest znacznie tańszy niż cukier) w przemyśle spożywczym.

Aspartam jest wszędzie. - Każdego dnia co piętnasty z nas spożywa aspartam - mówi Wiliams, wzywając brytyjski rząd, aby czym prędzej wycofał produkty z aspartamem ze sklepów. Powołał się przy tym na opinię brytyjskich naukowców.

Tę substancję - wykorzystywaną np. w napojach owocowych, czekoladzie, płatkach śniadaniowych, jogurtach - zawierają również produkty w polskich sklepach. My znaleźliśmy ją w gumach do żucia - sugar free Leader Price, Orbit, Airways oraz coca coli light.

O tym, że tzw. słodziki mogą być rakotwórcze, było wiadomo od dawna. Skąd w takim razie ta afera? Przez ostatni rok Roger Wiliams (skończył nauki przyrodnicze w Cambridge) dogłębnie badał aspartam i jego wpływ na zdrowie. W środę upublicznił wyniki swojego śledztwa. Jego wyniki - jeśli to prawda - są szokujące.

Zdaniem Wiliamsa w 1977 r. słodzik z aspartamem wynalazła amerykańska firma Searle (jej dyrektorem był wtedy Donald Rumsefld, obecny sekretarz obrony USA). Dopuszczenie aspartamu do użytku w produktach żywnościowych było podejrzane. Przez ostatnie 20 lat zdaniem Wiliamsa panowała zmowa milczenia. Aż do tego roku.

W czerwcu włoski instytut Ramazzini w Bolonii opublikował raport, że istnieje silne powiązanie między spożywaniem aspartamu a zachorowalnością na raka. Instytut przeprowadził co prawda badania na szczurach, ale twierdzi, że podobnie może być też u ludzi, co potwierdza m.in. Światowa Organizacja Zdrowia.

Wtedy Komisja Europejska zwróciła się do Europejskiej Agencji Bezpieczeństwa Żywienia (EFSA) o opinię w sprawie tego środka. Wciąż czeka na szczegółowy raport z instytutu Ramazzini.

- Mamy go dostać jeszcze przed świętami - mówi "Nowemu Dniowi" Carol Sondermann, rzeczniczka EFSA. - Po zapoznaniu się z raportem prześlemy go do Komisji Europejskiej. Bo tylko Komisja może wycofać wszystkie produkty zawierające aspartam w całej Unii - dodaje.

Poszczególne kraje mogą to zrobić jednak wcześniej na własną rękę. Co zrobi polski sanepid? Z jego centrali otrzymaliśmy tylko informację, że na razie aspartam jest legalnie dopuszczony do obrotu i z ewentualnymi decyzjami czeka na ruch Komisji Europejskiej.