Uchwały ws. Grudnia '70 podzieliły Sejm

Uchwały w sprawie upamiętnienia wydarzeń Grudnia '70 i stanu wojennego podzieliły posłów. Przeciwko ich projektom zaaprobowanym przez pięć klubów zaprotestowało SLD

- PiS redaguje historię Polski i wydaje instrukcje dla wymiaru sprawiedliwości, mnoży podziały wśród Polaków, zamiast je zasypywać - mówił wczoraj w Sejmie przewodniczący klubu SLD Jerzy Szmajdziński. Jego zdaniem "są przecież różne oceny stanu wojennego czy zasadności jego wprowadzenia i Sejm musi to uwzględniać".

Wersja pięciu klubów

Posłowie SLD uznali za nie do zaakceptowania te elementy projektu uchwały, które wskazują, kto ponosi odpowiedzialność za ofiary Grudnia w 1970 i 1981 roku. Tymczasem w projekcie PiS upamiętniającym grudzień 1970 roku znalazło się zdanie

"35 lat temu w całej rozciągłości ujawniło się prawdziwe oblicze władzy komunistycznej, która w imię utrzymania totalitarnego systemu pozbawiającego obywateli nadziei na godne życie nie wahała się zabijać tych, którzy się jej sprzeciwiali",

"osoby, które w tamtym czasie swoimi decyzjami i działaniami doprowadziły do masakry na Wybrzeżu, a w szczególności ówczesny minister obrony narodowej oraz inni członkowie władz centralnych i wojskowych, powinny ponieść odpowiedzialność karną i moralną".

Natomiast w uchwale dotyczącej stanu wojennego Wojskową Radę Ocalenia Narodowego, która rządziła wówczas państwem, określono jako "całkowicie pozakonstytucyjny twór mający cechy junty".

- To niezrozumiały sprzeciw SLD wobec dokumentu zawierającego historyczną prawdę - powiedział "Gazecie" Łukasz Zbonikowski (PiS), autor pierwotnego tekstu (ostateczną wersję posłowie redagowali w zespole). - SLD nie chce uznać tej prawdy, mimo że Aleksander Kwaśniewski przeprosił za stan wojenny, a w czasie kampanii wyborczej SLD eksponowało 21 postulatów Stoczni Gdańskiej - dodał.

Zbonikowski (rocznik 1978) twierdzi, że taka właśnie wiedza o stanie wojennym należy się szczególnie młodemu pokoleniu. - To skandaliczne, że do tej pory Sejm nie potępił jednoznacznie stanu wojennego. W 2002 roku upamiętnił jedynie "ofiary stanu wojennego", a nie ocenił tego wydarzenia - twierdzi poseł PiS.

Wicemarszałek Sejmu Bronisław Komorowski (PO), który przewodniczył zespołowi przygotowującemu obie uchwały, twierdzi, że do porozumienia z przedstawicielami wszystkich partii było blisko. W trakcie dyskusji przedstawicielka SLD Jolanta Szymanek-Deresz zdawała się akceptować pierwszą uchwałę dotyczącą Grudnia '70. Po konsultacjach z władzami partii wyraziła jednak sprzeciw i zrezygnowała z prac zespołu. Przygotowane przez zespół uchwały zostały zaaprobowane przez PO, PSL, Samoobronę (choć niedawno jej prominentny działacz Stanisław Łyżwiński twierdził, że stan wojenny był słuszny) i LPR (choć Maciej Giertych i jego ojciec Jędrzej wyrażali w przeszłości podziw dla generała Wojciecha Jaruzelskiego).

Wersja SLD

SLD przedstawiło wczoraj własne projekty. Oba upamiętniają ofiary Grudnia '70 i stanu wojennego jako tych, którzy "walczyli o demokratyczną i niepodległą Polskę".

"Pamiętając o ofiarach stanu wojennego, wyrażamy przekonanie, że doświadczenia tamtych dni będą historyczną lekcją dla rządzących i społeczeństwa, iż przemocą nie da się ograniczyć praw i wolności obywatelskich ani rozwiązać podstawowych problemów państwa" - brzmi uchwała w sprawie stanu wojennego autorstwa SLD.

W drugiej uchwała SLD stwierdza, że

"Ofiara życia i krwi robotników oraz mieszkańców Wybrzeża znajduje godne i trwałe miejsce w historii walk o niepodległą i sprawiedliwą Polskę".

SLD twierdzi, że nie ma możliwości porozumienia, dopóki podstawą dyskusji jest projekt uchwał przygotowany przez PiS. - Nie możemy zgodzić się na to, by Sejm po raz kolejny nie nazywał sprawy po imieniu - twierdzi Zbonikowski. - Gotowi byliśmy na kosmetyczne poprawki, ale to, czego chce SLD, to ponowne unikanie ocen i odpowiedzialności.

Teraz wszystkie projekty uchwał zostaną przesłane do komisji kultury, gdzie ponownie będą nad nimi pracować posłowie wszystkich klubów. - Moim zdaniem szanse ich uchwalenia przez aklamację są niewielkie, co, niestety, obniża ich rangę - powiedział "Gazecie" Komorowski. - Przypuszczam, że SLD przedstawi swój projekt jako wniosek mniejszości.

W historii Sejmu wielokrotnie zdarzało się, że uchwały dotyczące historii wywoływały konflikty. Komorowski wspomina, że na przykład pół roku temu zastrzeżenie części posłów wywołała chęć upamiętnienia Józefa Piłsudskiego w rocznicę jego śmierci.

Projekty uchwały w sprawie upamiętnienia rocznicy stanu wojennego

Projekt SLD

Uchwała Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej

z dnia ...... 2005 r. w sprawie upamiętnienia 24. rocznicy wprowadzenia stanu wojennego

Przed trzema laty Sejm Rzeczypospolitej Polskiej ustanowił 13 grudnia dniem pamięci ofiar stanu wojennego. Dzisiaj - w rocznicę wprowadzenia stanu wojennego - Sejm RP składa hołd ofiarom i czci pamięć wszystkich Polaków, którzy byli prześladowani i cierpieli za to, że chcieli urzeczywistnić marzenia o odrodzonej, wolnej i demokratycznej Polsce.

Pamiętając o ofiarach stanu wojennego wyrażamy przekonanie, że doświadczenia tamtych dni będą historyczną lekcją dla rządzących i społeczeństwa, iż przemocą nie da się ograniczyć praw i wolności obywatelskich ani rozwiązać podstawowych problemów państwa.

W tym szczególnym dniu apelujemy o to, by pamięć tamtych wydarzeń służyła budowaniu pojednania narodowego - niezbędnego dla rozwoju Polski w XXI stuleciu.

Projekt PiS

Uchwała Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej

z dnia 14 grudnia 2005 r. w sprawie upamiętnienia 24. rocznicy wprowadzenia stanu wojennego

W dniu pamięci ofiar stanu wojennego Sejm Rzeczypospolitej Polskiej składa hołd i wyrazy wdzięczności wszystkim Polakom, którzy byli prześladowani i cierpieli za to, że chcieli urzeczywistnić marzenia o odrodzonej, wolnej i demokratycznej Polsce.

Dwadzieścia cztery lata temu, 13 grudnia 1981 roku, Rada Państwa dekretem, wbrew obowiązującemu prawu, wprowadziła na terytorium Rzeczypospolitej stan wojenny. Organem administrującym krajem stała się Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego, całkowicie pozakonstytucyjny twór posiadający cechy junty wojskowej, z gen. Wojciechem Jaruzelskim na czele.

Stan wojenny pochłonął około stu ofiar, internowano 10 tys. osób, wielu musiało emigrować, na osoby publiczne niezgadzające się na pogwałcenie prawa wydawano zaocznie wyroki śmierci, pacyfikowano brutalnie kopalnie i zakłady pracy, czego symbolem jest mord w kopalni Wujek.

Represje dotknęły działaczy "Solidarności", urzędników i dziennikarzy, nauczycieli i naukowców, duchownych, ludzi kultury i sztuki, a nawet wojskowych oraz wiele innych środowisk.

Wielką krzywdą dla narodu było zabicie nadziei na niezależność, którą wzniecił ogólnopolski ruch "Solidarność" i w konsekwencji marazm dekady lat 80. Setki tysięcy ludzi upokorzono, wielu poniosło śmierć. Trudno o tym zapomnieć.

Sejm Rzeczypospolitej Polskiej wyraża ubolewanie, że przez 16 lat nie wyjaśniono wielu kwestii dotyczących stanu wojennego. Wiele ośrodków opiniotwórczych relatywizowało i dążyło do rozmycia odpowiedzialności sprawców stanu wojennego, w efekcie nie doprowadzono do ich osądzenia za zbrodnie i przestępstwa.

Sejm Rzeczypospolitej Polskiej solidaryzuje się z bezimiennymi Polakami różnych zawodów, którzy mimo nacisków politycznych, ryzykując kariery osobiste i przyszłość swoich rodzin, pozostali nieugięci, stając się wzorem postaw obywatelskich dla młodych pokoleń i najbliższych.

Sejm Rzeczypospolitej Polskiej zachowuje w swej wdzięcznej pamięci Ojca Świętego Jana Pawła II za czynione nieustannie wysiłki na rzecz poszanowania godności człowieka i obronę prześladowanych Rodaków.

Pamiętamy o zasługach wszystkich Polaków, którzy w okresie rządów komunistycznych dążyli do powstania demokratycznego państwa polskiego, w którym władza jako przedstawiciel Narodu stoi na straży przestrzegania prawa, sprawiedliwości i swobód obywatelskich. Pamięć o tych ludziach zobowiązuje nas do dbania, aby nigdy podobna tragedia - jaką był dla Polski stan wojenny - się nie powtórzyła.