Częstochowa: Powtórka z wyborów do Senatu

Wybory do Senatu w okręgu częstochowskim muszą być powtórzone. To pierwszy taki przypadek w III Rzeczypospolitej

Sąd Najwyższy wydał wczoraj uchwałę o ważności wyborów do Sejmu i Senatu RP. Poza okręgiem częstochowskim - tutaj wybory do Senatu trzeba powtórzyć, bo w dniu wrześniowego głosowania okazało się, że na kartach z kandydatami do Senatu nie wydrukowano nazw popierających ich ugrupowań. Zawiniła okręgowa komisja wyborcza, bo w uchwale określającej wygląd kart nie ujęła tych nazw. Efekt? Z okręgu częstochowskiego wpłynęło ponad 20 protestów w sprawie głosowania na senatorów.

- Karty do głosowania były nieważne, a nieważnych kart nie uwzględnia się przy ustalaniu wyników głosowania w obwodzie i w konsekwencji przy ustalaniu wyników wyborów w okręgu - uznał wczoraj sąd.

Stwierdzenie nieważności częstochowskich wyborów senackich oznacza, że Czesław Ryszka z PiS oraz niezależny Jarosław Lasecki stracą mandaty. - Formalnie nastąpi to, gdy uchwała Sądu Najwyższego zostanie opublikowana w Dzienniku Ustaw - informuje Ewa Polkowska, dyrektor biura legislacyjnego Kancelarii Senatu. - Stanie się to prawdopodobnie w poniedziałek lub wtorek - twierdzi Bohdan Szcześniak, dyrektor zespołu prawnego i organizacji wyborów w Krajowym Biurze Wyborczym. - Potem prezydent RP ma pięć dni, żeby rozpisać nowe wybory, które muszą się odbyć najpóźniej w ciągu 45 dni. To wypada w połowie lutego, ale nie ma powodu czekać tak długo. Mogą być już w styczniu.

Ponieważ nie będą to nowe wybory, ale powtórka głosowania z września, żaden nowy kandydat nie może się zarejestrować, wolno za to z kandydowania zrezygnować.

Za kolejne wybory w okręgu częstochowskim budżet państwa zapłaci około miliona złotych. - W ordynacji wyborczej nie ma przepisów, które określałyby, jakie konsekwencje czekają osoby odpowiedzialne za konieczność powtórzenia wyborów - twierdzi Krzysztof Lorentz z biura prawnego Krajowego Biura Wyborczego.