8 tys. pielęgniarek straci pracę?

Ponad 8 tys. pielęgniarek może od Nowego Roku stracić pracę, jeśli wejdą w życie przepisy zakazujące ZOZ-om zatrudniać pielęgniarki na kontrakty - ostrzega minister zdrowia

Zakaz kontraktów został uchwalony latem na wniosek Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych oraz Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych. Chcą one, by siostry pracowały tylko na etatach i żeby nie mogły zakładać jednoosobowych firm pielęgniarskich.

Rzecznik praw obywatelskich uważa jednak, że ustawa jest niekonstytucyjna - Trybunał Konstytucyjny zajmie się nią 21 grudnia. Rząd, nie czekając na wyrok, próbuje odwołać zakaz w Sejmie. Jutro zajmie się tym sejmowa komisja zdrowia.

- Żeby więcej zarobić, pielęgniarki kontraktowe muszą podpisywać umowy w kilku szpitalach i są przemęczone - przekonuje Krystyna Dębkowska, pielęgniarka oddziałowa ze szpitala w Wejherowie i przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych na Pomorzu.

- Nie wyobrażam sobie powrotu na etat. Dzięki działalności gospodarczej zarabiam wielokrotnie więcej. Sama opłacam składki i stać mnie nawet na korzystanie z usług księgowej. Muszę być bardziej dyspozycyjna, ale nie pracuję więcej niż 160 godzin w miesiącu - mówi Elżbieta Wrona, pielęgniarką na neurochirurgii, przewodnicząca stowarzyszenia walczącego o utrzymanie kontraktów.

Więcej - w "Gazecie Praca"