Asertywność w pracy to klucz do sukcesu i świętego spokoju

Bycie asertywnym nie wymaga ani zbyt wielu poświęceń, ani zakończenia wszystkich znajomości. Cechy tej trzeba się jednak nauczyć. A naprawdę warto, bo nic innego nie obroni nas przed nadużyciem i nie pomoże w osiągnięciu sukcesu. Ludzie nieśmiali i bojący się wyrazić własne zdanie mają coraz mniejsze szanse na sprostanie wymaganiom rynku i znalezienie własnego miejsca w pracy

Nie bój się słów: chcę, tak uważam, muszę

Na czym polega więc asertywność? - To zdolność do wyrażania swych praw, uczuć i opinii, z jednoczesnym poszanowaniem praw, uczuć i opinii drugiej osoby - wyjaśnia Tomasz Trzciński, psychoterapeuta. - Można ją opisać jako relację typu "ja jestem OK, ty jesteś OK".

Od małego znaj swoją wartość

Asertywność to jednak nie tylko umiejętność odmawiania, zaprzeczania oraz słynnego mówienia "nie". To także umiejętność otwartego wyrażania własnego zdania, pragnień i odczuć. Ważne jest także podejście do rozmówcy - w żadnym razie nie należy podnosić głosu i prowokować kłótni. Druga osoba musi czuć nasz szacunek. - My sami jednak musimy wyzbyć się lęku i uwierzyć, że odmówienie dodatkowej pracy zleconej przez szefa wcale nie będzie równoznaczne z brakiem premii czy wpisem do akt. Z drugiej strony, jeśli nie postaramy się chociaż w niektórych sytuacjach być asertywnym, możemy spodziewać się frustracji, stresu, a nawet depresji - ostrzega psychoterapeuta podkreślając, że poczucia własnej wartości trzeba uczyć od wczesnego dzieciństwa.

Nie oznacza to oczywiście, że nasze dziecko ma się stać rozkapryszone i na każdym kroku wyrażać swoje zdanie, uniemożliwiając wykonanie jakiegokolwiek ruchu rodzicom. Wystarczy jednak jeżeli w przedszkolu będzie potrafiło odmówić starszemu koledze, gdy ten spróbuje zabrać mu ulubiony ołówek. - Pierwszym krokiem na drodze do asertywności jest pozbycie się kompleksów (chociażby kilku) i uwierzenie w siebie. Zgadzanie się na wszystko wynika bowiem najczęściej z braku wiary we własne siły i z lęku przed odrzuceniem - tłumaczy Trzciński,

Odpowiedniego reagowania możemy nauczyć się zarówno na treningach asertywności, ale także całkiem samodzielnie. Na przykład po pracy, "trenując" na najbliższych i przyjaciołach czy kupując chleb i mleko w osiedlowym sklepiku. - Spróbujcie na początek włączyć do swojego słowniczka tych kilka magicznych słówek zaczynających się od "ja", a zobaczycie, że jest to łatwiejsze niż przypuszczacie! - dodaje Trzciński.

Zapanuj nad swoim ciałem

Oczywiście istnieją zawody, w których asertywność jest szczególnie przydatna, niemniej jednak psychologowie podkreślają, że sztuka mówienia w pierwszej osobie przydaje się również sekretarkom, które często nie mogą sobie poradzić z namolnym interesantem, a także nauczycielom, kierowcom czy sprzedawcom. Elena Guarrella i Giorgio M. Sofia w książce "Sztuka mówienia "nie"" podkreślają, że słowa takie jak "należy", "powinieneś" czy "musisz" mają być dla nas równie ważne jak "kocham" czy "potrzebuję". Pomagają nam bowiem wyrażać własne zdanie i występować z żądaniem czy sugestią w stosunku do innych. Dzięki tym podstawowym zwrotom przestaniemy być ulegli i nie będziemy musieli rezygnować z własnych potrzeb tylko dlatego, żeby zadowolić innych. - Jeżeli wykonaliśmy już swoją pracę na dzisiaj, a na pięć minut przed naszym wyjściem szef zleca kolejne, pilne zadanie, postawmy się i grzecznie, ale stanowczo powiedzmy, że nie możemy dłużej zostać - radzi Tomasz Trzciński. Nie usiłujmy na siłę się tłumaczyć, że mamy chore dziecko, że przyjeżdża rodzina z daleka itd. Oczywiście istnieją wyjątki - może się zdarzyć, że firma wpada w nagłe tarapaty i do pracy zwoływany jest cały personel. Takie awaryjne przypadki nie powinny jednak stać się regułą. Nie bój się, że stracisz pracę, bo jeżeli będziesz cenić siebie, znajdziesz sobie inną. Najgorsze, co można zrobić w obecnych czasach to kurczowo trzymać się toksycznej pracy w obawie przed bezrobociem. Asertywności na szczęście można się nauczyć. Nie jest to jednak łatwe. - Ciężko jest walczyć z nawykami - przyznaje psychoterapeuta. Jednak ten wysiłek może przynieść wspaniałe owoce. Treningi asertywności pomagają z jednej strony wzmacniać własną samoocenę i poczucie wartości, a z drugiej - zapobiegać konfliktom w relacjach z innymi. Ważnym etapem jest poznanie własnego ciała i wszystkich sygnałów od niego płynących. Trudno być asertywnym, mając ściśnięte gardło, drżące i pocące się ręce oraz przyspieszony puls. Ale nad ciałem można zapanować - wystarczy nauczyć się prawidłowo oddychać.

Prawa człowieka według Herberta Fensterheima, jednego z twórców treningu asertywności

Masz prawo do wyrażania siebie, swoich opinii i uczuć - tak długo dopóki nie ranisz innych

Masz prawo do wyrażania siebie, nawet jeśli to kogoś rani, o ile nie robisz tego w sposób agresywny

Masz prawo do dysponowania swoim ciałem, czasem i własnością, jeżeli nie kierujesz się złymi pobudkami

Masz prawo prosić innych dopóki uznajesz, że mają oni prawo ci odmówić

Masz prawo do korzystania ze swoich praw