Ciało poza kontrolą

Dystonia to niekontrolowane skurcze mięśni wywoływane przez niewłaściwe impulsy z ośrodka w mózgu kontrolującego ruchy ciała

Nikt nie wie, ilu dokładnie ludzi cierpi na dystonię. Ocenia się, że w Stanach jest ich ok. 300 tys., w Polsce odpowiednio mniej. Tak ciężko jak Dawid czy Peter choruje kilka procent z nich. Reszta ma kłopoty wyłącznie z mięśniami dłoni (choroba często dotyka muzyków i pisarzy; tych drugich dziś pewnie rzadziej, bo zwykle piszą na komputerze, choć i stukanie w klawiaturę komputera może wywołać dystonię), mięśniami wokół oczu, mięśniami karku (najczęstsza postać) oraz ramion. Choroba może zaatakować dosłownie każdy mięsień, nawet krtani (chorzy wówczas stale chrząkają bądź mają kłopoty z mówieniem i szepczą).

Lżejsze postacie dystonii leczy się farmakologicznie lub - co przynosi lepsze efekty - za pomocą zastrzyków z botuliny, silnej trucizny wytwarzanej przez bakterie jadu kiełbasianego (botulina rozluźnia na jakiś czas skurczone mięśnie, potem zastrzyk trzeba powtarzać). Dystonia dotyka młodych i starych, kobiety i mężczyzn, ludzi o czarnej, żółtej i białej skórze. Jest do pewnego stopnia zależna od genów. Poznano ich już kilkanaście, ale dokładna przyczyna choroby wciąż pozostaje zagadką.