Walka z korupcją znika z ustawy

Z projektu ustawy, który nowy rząd wysłał do Sejmu, zniknęły ważne antykorupcyjne przepisy. Nie ma już mowy o wyłanianiu prezesów w konkursach, o kontroli umów na sponsoring, darowizny albo umorzenie długu, o ujawnianiu informacji o prywatyzacji

Wolne od obowiązku organizowania konkursów na prezesów są jedynie nieliczne, za to bogate spółki z udziałem skarbu państwa - wśród nich Polskie Sieci Elektroenergetyczne (400 mln zł zysku w zeszłym roku), Grupa PZU (po trzech kwartałach 2,5 mld zł zysku) czy TVP.

Sejm poprzedniej kadencji przymierzał się do wprowadzenia i tam obowiązku konkursów. PiS to popierało, ale projekt zawierającej stosowne zapisy noweli ustawy o prywatyzacji i komercjalizacji nie przeszedł z innych powodów. Kazimierz Marcinkiewicz, ówczesny sprawozdawca projektu, wyraził wtedy żal, że przepadł. Zapewniał, że nowy Sejm do niego wróci.

I rząd - jak się dowiadujemy - wysłał już do Sejmu projekt nowelizacji. Posłowie mają się nią zająć na najbliższym posiedzeniu. W projekcie brak jednak zapisu o konkursach dla prezesów.

Zniknęły też inne ważne zapisy - dotyczące już wszystkich spółek skarbu państwa.

Przede wszystkim - że prezes państwowej spółki musi mieć zgodę rady nadzorczej na umowę sponsoringową, darowizny albo umorzenie długu przekraczającego 5 tys. euro.

Takich reguł dziś nie ma w przepisach, a wiadomo, że darowizny i sponsoring to najłatwiejszy sposób wypompowanie pieniędzy z firmy.

Zniknął też wymóg, że minister skarbu poda do publicznej wiadomości składy rad nadzorczych spółek państwowych, a także szczegóły transakcji prywatyzacyjnych.

Nie ma też zapisu, że rząd w rozporządzeniu określi warunki, jakie ma spełniać kandydat na prezesa.

Wczoraj nikt nie potrafił nam wytłumaczyć, skąd te zmiany. Wiceminister skarbu Michał Stępniewski był zaskoczony brakiem przepisów o konkursach. Sądził, że do Sejmu trafił ten sam projekt nowelizacji z zeszłej kadencji.

- Nowy minister skarbu polecił swoim urzędnikom, aby przyjrzeli się tej nowelizacji i zaproponowali do niej uzupełnienia - powiedział nam Marcin Przychocki, zastępca dyrektora departamentu prawnego resortu skarbu. Jego zdaniem projekt ustawy, która trafiła do Sejmu, przyjął jeszcze rząd Belki, a rząd Marcinkiewicza go tylko zaakceptował i wysłał do parlamentu.

Rzecznik rządu Konrad Ciesiołkiewicz zapewniał wczoraj "Gazetę", że rząd przygotuje autopoprawkę do projektu, w której będzie mowa o konkursach i kontrolowaniu finansów spółek.

POPULARNE
NAJNOWSZE