Niedzielne liczenie owieczek

W tę niedzielę we wszystkich kościołach katolickich w Polsce odbędzie się liczenie wiernych. - Coraz mniej z nas chodzi do kościoła. Ale rośnie grupa tych, którzy przyjmują komunię - mówi organizator akcji ksiądz Witold Zdaniewicz

- Przy wejściach do świątyń ministranci policzą dominicantes, czyli obecnych na mszy świętej. Podczas mszy oszacują liczbę communicantes, czyli wiernych przystępujących do komunii - tłumaczy ks. Witold Bock, sekretarz arcybiskupa gdańskiego. - Dla Kościoła to są ważne dane statystyczne. Uczestnictwo w niedzielnej mszy, tej największej dla katolików tajemnicy, wiele powie o religijności Polaków.

Badanie zlecili proboszczom biskupi diecezjalni, ustalając datę przeprowadzenia akcji na 20 listopada. Proboszczowie wyślą wyniki do warszawskiego Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego prowadzonego przez palotynów ze Stowarzyszenia Apostolstwa Katolickiego.

- Powoli, ale systematycznie w naszym kraju postępuje laicyzacja - przyznaje szef Instytutu, ks. Witold Zdaniewicz, od lat prowadzący badania religijności Polaków. - Wzrasta jednocześnie liczba osób głęboko wierzących, które w pełni akceptują naukę Kościoła. Chodzi o stosunek do przedmałżeńskiego seksu, antykoncepcji czy aborcji. W ostatnich dwóch, trzech latach liczba akceptujących aborcję w końcu przestała rosnąć i zatrzymała się na poziomie 10 proc. Najnowsze badanie w diecezji poznańskiej wykazało, że aborcję dopuszcza tylko 5 proc. respondentów.

Poprzednie liczenie wiernych przeprowadzono w 2002 r. Wówczas okazało się, że do kościoła chodzi w Polsce 45,7 proc. parafian. Do komunii przystępuje 17,5 proc. spośród nich. Z badań palotynów wynika, że bardziej religijne są kobiety, osoby starsze, mieszkające na wsi, z niższym wykształceniem. Ale są też duże różnice regionalne. W diecezji sosnowieckiej liczba dominicantes wyniosła w 2002 r. niecałe 30 proc., komunię przyjęło 10 proc. uczestników mszy. W diecezji tarnowskiej w kościołach stawiło się 73,5 proc. parafian, komunię przyjęła jedna trzecia.

Liczenie wiernych posłuży też do oceny pracy proboszczów w poszczególnych parafiach. Biskupi mogą się np. zastanawiać, dlaczego w sąsiadujących parafiach występują duże różnice.

- Jeśli coś pójdzie nie tak, będę się bronił, że takie losowe badanie jest mało reprezentatywne - żartuje jeden z gdańskich księży. - Przecież wystarczy zła pogoda, żeby do kościoła przyszło mniej parafian.

Z badań, które dla palotynów wykonuje ich Ośrodek Sondaży Społecznych "Opinia", wynika, że 85 proc. Polaków to wierzący. 6,3 proc. określa się jako niewierzący lub obojętni. Pozostali to niezdecydowani, choć przywiązani do tradycji religijnej. Polacy wierzą w istnienie Boga, ale w istnienie nieba już tylko 72 proc. W zmartwychwstanie - dwie trzecie, w piekło - 41 proc.

Co jest warunkiem bycia chrześcijaninem? Dla niemal wszystkich wiara w Boga i przestrzeganie dziesięciorga przykazań. Uczestnictwo w niedzielnej mszy - dla 63 proc. respondentów. Powstrzymanie się od przedmałżeńskiego seksu i rezygnacja z antykoncepcji - tylko dla jednej czwartej.

- Ale ilość przechodzi w jakość - podsumowuje ks. Zdaniewicz. - Niedzielne liczenie wiernych potwierdzi nasze cząstkowe badanie. Do kościołów przyjdzie mniej ludzi niż trzy lata temu. Za to z tych, którzy przyjdą, więcej przystąpi do komunii.