Wrocław chce Expo 2012

Władze Wrocławia zamierzają organizować wystawę tematyczną Expo w 2012 roku

Prezydent Wrocławia poleci do Francji na posiedzenie Międzynarodowego Biura Wystaw (BIE), które za dwa lata wybierze organizatora Expo 2012. - Teraz to będzie tylko nasza deklaracja - zastrzega Krzysztof Grzelczyk, dyrektor miejskiego Biura Współpracy z Zagranicą. - Oficjalne zgłoszenia można składać dopiero od 1 maja przyszłego roku i musi to zrobić rząd. Wtedy też poznamy konkurentów.

Expo to organizowane co kilka lat w różnych miastach wystawy przedstawiające osiągnięcia techniczne i naukowe krajów członkowskich BIE. Pierwsze zostało zorganizowane w 1851 r. w Londynie, ostatnie - w tym roku w japońskim mieście Aichi. Pomiędzy nimi są mniejsze uniwersalne imprezy tematyczne poświęcone konkretnym problemom. Polska proponuje temat: "Kultura media".

Wrocław już raz starał się o organizację uniwersalnego Expo w 2010 roku, ale przegrał wówczas z Szanghajem. Byliśmy na ostatnim, piątym miejscu. Poparło nas tylko dwóch z 88 delegatów (teraz jest ich 98).

- Nie udało się raz, ale miasto pokazuje, że jest konsekwentne w swoich staraniach - tłumaczy Andrzej Zdebski, prezes Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych oraz reprezentant Polski przy BIE. - To bardzo ważne, bo wielu organizatorów Expo zabiegało o nią nawet przez kilkanaście lat.

Jego zdaniem teraz przydadzą się zdobyte wcześniej doświadczenia. Oprócz nich potrzebne będzie wsparcie rządu i wieloletnie finansowanie. Według wstępnych szacunków miasto, rząd i prywatni inwestorzy będą musieli wyłożyć 450 mln euro. Pieniądze potrzebne są m.in. na promocję, pawilony wystawowe, modernizację dróg, rozbudowę lotniska.

- Jakieś 150 mln jesteśmy w stanie wyłożyć, drugie tyle musiałoby dać państwo, resztę konsorcjum, które organizowałoby wystawę - mówi prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz.

Wydatki w dużej części pokryją bilety (jakieś 120 mln euro) i turyści. Dzięki wystawie powstanie również kilkanaście tysięcy miejsc pracy, zarobią przedsiębiorcy.

Dużo będą kosztować same starania o organizację wystawy. Szanghaj trzy lata temu wydał podobno 100 mln dol. na reklamy, wizyty i lobbing w krajach należących do BIE. Wrocław nie miał takich pieniędzy, zachęcał głównie prezentacjami.

W 2002 r. zawiodła polska dyplomacja, a władze miasta i dolnośląscy parlamentarzyści nie potrafili stworzyć silnego lobby, które potrafiłoby przekonać rząd, że Expo jest sprawą ogólnopolską. Czy rząd PiS będzie dla Expo bardziej przyjazny?

W środę Dutkiewicz rozmawiał z premierem Kazimierzem Marcinkiewiczem: - Pan premier nie miał nic przeciwko zgłoszeniu Wrocławia do Expo.

Organizację Expo popierają też dolnośląskie organizacje przedsiębiorców. Janisław Muszyński, kanclerz Dolnośląskiej Loży BCC: - Nie ma lepszej promocji dla miasta i regionu niż takie starania. A gdyby jeszcze udało się nam zorganizować tę wystawę, to zyskamy na tym wszyscy.

Zbigniew Sebastian, prezes Dolnośląskiej Izby Gospodarczej: - Na pewno warto próbować. Wrocław ma potencjał, który trzeba wykorzystać.