Speckomisja z przewagą PiS

PiS, LPR i Samoobrona zagłosowały wczoraj za powiększeniem sejmowej komisji ds. służb specjalnych. Dzięki temu PiS ma trzech członków, PO dwóch, reszta klubów po jednym

Według wstępnych ustaleń Prezydium Sejmu w komisji ds. służb specjalnych miało być osiem osób. Jednak przed głosowaniem nad liczbą członków komisji szef klubu PiS Przemysław Gosiewski zgłosił poprawkę: posłów ma być dziewięciu.

- Bo musi być jakaś większość. Jeśli członków będzie ośmiu, to może się zdarzyć, że nie podejmiemy żadnej decyzji. To będzie złe dla prac komisji - argumentował. Podkreślał też, że w poprzednich kadencjach komisja ds. służb specjalnych miała nieparzysty skład, a "PiS jako partia konserwatywno-chrześcijańska chce zachować tradycję".

Jednak to nie wszystko. Dzięki powiększeniu komisji PiS dostał prawo zgłoszenia jednego posła więcej - ma mieć trzech członków. Propozycję PiS poparły wczoraj Samoobrona, LPR i PSL. Przeciw była Platforma i SLD.

Wystawione przez kluby kandydatury głosowano wieczorem już po zamknięciu tego wydania "Gazety". Już wcześniej dowiedzieliśmy się, że PiS zaproponował Aleksandra Szczygłę, Elżbietę Kruk i Waldemara Wiązowskiego.

PO miało dwóch kandydatów - Pawła Grasia i Marka Biernackiego. Samoobrona - Andrzeja Grzesika, SLD - Janusza Zemke, LPR - Romana Giertycha, a PSL - Zbigniewa Sosnowskiego.

Zgodnie z utrwalonym w zeszłej kadencji zwyczajem szefostwo komisji przejmują po kolei (co pół roku) posłowie klubów opozycji.

Ramka

Komisja ds. służb specjalnych m.in. opiniuje wnioski w sprawie powołania szefów służb specjalnych, projekty ustaw i rozporządzeń dotyczących tych służb, kierunki pracy służb i sprawozdania szefów tych służb, ich budżet. Bada też skargi na działalność służb.