Przyspieszyć wybory... samorządowe

Lider ZChN poparł Lecha Kaczyńskiego. Teraz oczekuje wsparcia w wyborach samorządowych

Zjednoczenie Chrześcijańsko-Narodowe, jedna z najstarszych partii w III RP, przeżywa drugą młodość. W czołówce działaczy zwycięskiego PiS przewijają się nazwiska byłych liderów ZChN: Kazimierza Marcinkiewicza, Michała Kamińskiego, Cezarego Mecha.

Podczas wieczoru wyborczego za triumfującym Lechem Kaczyńskim stał sam prezes ZChN i prezydent Łodzi Jerzy Kropiwnicki oraz członkowie gabinetu politycznego tej partii Wojciech Łaszkiewicz i Grzegorz Kaźmierczak.

Skąd ta obecność? Kropiwnicki poparł Kaczyńskiego, gdy sondaże pokazywały że przegrywa do Donalda Tuska 22 pkt. Udzielił mu poparcia także w imieniu Chrześcijańskiego Ruchu Samorządowego skupiającego samorządowców z różnych prawicowych partii. Kropiwnicki jest szefem ChRS.

Na co ZChN liczy za poparcie Kaczyńskiego? - Nie oczekuję niczego. Jestem ekonomistą, zajmowałem się polityką społeczną. Starałem się wyobrazić sobie, w jakim kraju będziemy żyli, jeśli wygra PO i wprowadzi podatek liniowy - odparł Kropiwnicki.

Wiemy, że sam dostał propozycję pracy w rządzie. Na razie jej nie przyjął. Mówi, że woli prezydenturę w Łodzi.

Chce natomiast namówić PiS na przyspieszone wybory samorządowe. By odbyły się na wiosnę, a nie na jesieni po zakończeniu kadencji. Chce też by PiS i ZChN współpracowały przy układaniu list wyborczych.

Coraz więcej lokalnych polityków prawicy uważa, że na fali sukcesu w PiS wyborach do Sejmu mogliby łatwiej wygrać wybory na prezydentów, wójtów, burmistrzów, do rad gmin i sejmików.