Czy grozi nam epidemia ptasiej grypy?

Są kolejne śmiertelne ofiary wirusa ptasiej grypy. Eksperci ostrzegają, że wcześniej czy później epidemia na pewno wybuchnie. Czy Polska jest przygotowana na jej nadejście? - Odpowiada Andrzej Trybusz, główny inspektor sanitarny

Wczoraj Światowa Organizacja Zdrowia potwierdziła, że w Indonezji z powodu ptasiej grypy zmarły kolejne dwie osoby - 27-letnia kobieta i 5-letnia dziewczynka. Tym samym liczba śmiertelnych ofiar groźnego wirusa sięgnęła 65. To prawie połowa spośród wszystkich, którzy ulegli zakażeniu od początku 2003 r.

Do tego dochodzą niepokojące raporty prestiżowych tygodników "The Lancet" i "British Medical Journal". Ten pierwszy ostrzega, że w ostatnim czasie gwałtownie wzrasta odporność zarazków na znane dotychczas leki przeciwwirusowe. Badania opublikowane w drugim czasopiśmie wskazują, że system monitoringu chorób zakaźnych na lotniskach jest tak słaby, że nie będzie w stanie powstrzymać groźnych mikrobów odpowiedzialnych m.in. za ptasią grypę czy SARS.

Nie mniej niepokojące w swoim tonie są opinie najwyższych rangą przedstawicieli WHO. Zazwyczaj spokojni w swoich wypowiedziach, teraz nie owijają w bawełnę. - Koniec z pytaniami: "Czy pandemia grypy wybuchnie?". Teraz jedynym pytaniem, jakie sobie zadajemy, jest: "Kiedy to się stanie?" - mówił podczas ubiegłotygodniowej konferencji poświęconej ptasiej grypie dr Jai P. Narain - kierujący w WHO departamentem chorób zakaźnych.

A czy my jesteśmy przygotowani na wybuch pandemii?

Wojciech Moskal: Na ile poważne jest dziś zagrożenie wybuchem epidemii ptasiej grypy w Polsce?

Andrzej Trybusz, główny inspektor sanitarny: Uważam, że obecnie jest ono znikome. Od 1997 roku, kiedy wirus ptasiej grypy po raz pierwszy zaatakował w Azji ludzi, w sumie zachorowało zaledwie sto kilkadziesiąt osób. Świadczy to o tym, że ma on naprawdę niewielką zdolność przenoszenia się z ptaków na ludzi. W Rosji, gdzie ostatnio doniesiono o epidemii na kurzych fermach, nie zachorował jeszcze ani jeden człowiek. Epidemia grypy wśród ptaków nie jest w żadnym wypadku synonimem epidemii wśród ludzi.

Czy należy się bać tego, że wirus ptasiej grypy zmutuje i będzie w stanie przenosić się między ludźmi?

- Takie ryzyko rzeczywiście istnieje. Wszystkie wirusy grypy mają bardzo duże zdolności do szybkiej mutacji. Być może kiedyś w wyniku wymieszania się genów ludzkich i ptasich wirusów powstanie groźny zarazek zdolny do rozprzestrzeniania się pomiędzy ludźmi. Wtedy może wybuchnąć pandemia. Nie nastąpi to jednak ani za tydzień, ani za miesiąc. To raczej perspektywa lat.

Czy hodowle drobiu w Polsce są monitorowane?

- Tak. Ponadto główny lekarz weterynarii wprowadził całkowity zakaz wwożenia do Polski wszystkich gatunków ptaków z terenu Federacji Rosyjskiej i Kazachstanu.

Czy laboratoria w Polsce są zdolne wykryć wirus ptasiej grypy?

- Laboratoria wirusologiczne przy stacjach sanitarno-epidemiologicznych badają próbki pobrane przez lekarzy od chorych wykazujących objawy grypy. W przypadku wyizolowania wirusa grypy próbki są przesyłane do Krajowego Ośrodka ds. Grypy przy Państwowym Zakładzie Higieny. Tam specjaliści są w stanie orzec, czy zakażenie spowodował ludzki, czy też ptasi wirus.

Zgodnie z zaleceniem WHO wszystkie kraje powinny zgromadzić zapasy oseltamiwiru, leku przeciwwirusowego. Czy u nas został on zmagazynowany?

- Na pewno będzie. Do końca września zapadnie decyzja, ile dawek oseltamiwiru zakupimy.

Należy już dziś profilaktycznie zażywać ten lek?

- Nie ma to sensu. Zażywanie profilaktyczne oseltamiwiru jest uzasadnione tylko w sytuacji, gdy epidemia już trwa.

Czy szczepionka przeciw tradycyjnej grypie może nas ochronić przed ptasim wirusem?

- Większość ekspertów uważa, że szczepionka przeciw tradycyjnej grypie nie zapewnia ochrony przed ptasim wirusem. Najprawdopodobniej zwiększa jednak szanse na łagodniejszy przebieg zakażenia i wyzdrowienie.

Czy Polacy mogą bezpiecznie podróżować do Azji Południowo-Wschodniej?

- Żadnego oficjalnego zakazu nie ma. Jednak zgodnie z zaleceniami WHO sugerujemy, żeby w chwili obecnej raczej nie wybierać się do tego regionu.