Dla Gazety komentuje prof. dr hab. n. med. Andrzej Januszewicz, kierownik Kliniki Nadciśnienia Tętniczego Instytutu Kardiologii w Aninie

Wyniki doświadczenia naukowców z Uniwersytetu Duke brzmią niezwykle obiecująco, jednak podchodziłbym do nich ostrożnie. Badania przeprowadzono na myszach i jak dotychczas opisane działanie nie zostało potwierdzone u ludzi. Ponadto jest to pierwsza obserwacja i konieczne jest potwierdzenie wyników badań przez inne laboratoria. Vioxx to nie pierwszy lek, który najpierw został okrzyknięty medycznym hitem, ale po dalszych badaniach został wycofany. Zdarzały się już, choć rzadko, sytuacje, kiedy niektóre preparaty, stosowane np. w leczeniu zaburzeń metabolicznych, zostały wycofane z powszechnego stosowania. Nie ulega kwestii, że vioxx pomógł milionom ludzi i przyniósł im ulgę w cierpieniu. Czy wycofywanie leków w takich sytuacjach jest uzasadnione? W dzisiejszych czasach jest to nieuniknione. Zarówno regulacje dotyczące badań klinicznych, monitoringu już zatwierdzonych leków, jak i wysokich standardów etycznych, nawet pojedyncze przypadki zgonów czy poważnych powikłań powinny doprowadzać do zawieszenia sprzedaży leku. Należy jednak podkreślić, że decyzje takie są zazwyczaj podejmowane przez szerokie grono ekspertów. Ważne, by wynosić z takich przypadków jakąś naukę - by firmy próbowały udoskonalać lek, poprawiać to, co w nim szwankuje.