Targi książki w Moskwie

Polska jest gościem honorowym rozpoczętych wczoraj XVIII Międzynarodowych Targów Książki w Moskwie. - W Rosji jest wielu wymagających czytelników. Chcemy do nich dotrzeć - zapowiada Joanna Czudec z Instytutu Książki

Instytut Książki, który jest gospodarzem polskiego stoiska, zamierza w czasie targów urządzić kilka spotkań rosyjskich czytelników z polskimi autorami - Dorotą Masłowską, Wojciechem Kuczokiem i Jerzym Sosnowskim. - W Rosji jedną z najbardziej znanych polskich pisarek jest Joanna Chmielewska. W jej promocji nie trzeba pomagać. Dlatego zajmujemy się tu młodszą literaturą - tłumaczy Czudec.

Czy drukując polską młodą literaturę można w Rosji zarobić? - Jesteśmy prywatnym wydawnictwem. Nie wydawalibyśmy polskich książek, gdyby groziło nam to bankructwem - mówi Irina Ławruchina z wydawnictwa Literaturnoje Nowoje Obozrienie, które w ramach "polskiej serii" od 2003 r. wydało już osiem polskich tytułów. Przekład niektórych z nich był wspomagany przez Instytut Książki.

Przed kilkoma miesiącami w Rosji wydano przekład "Wojny polsko-ruskiej pod flagą biało-czerwoną" Doroty Masłowskiej. Autorka zebrała od tego czasu kilka bardzo dobrych rosyjskich recenzji. W najbliższych dniach w rosyjskich księgarniach pojawi się "Gnój" Kuczoka. Natomiast Jerzy Sosnowski jest już rozpoznawany przez wytrawnych rosyjskich czytelników dzięki wydanemu w 2004 r. przekładowi powieści "Apokryf Agłai". Książki Masłowskiej i Sosnowskiego sprzedawały się w kilkutysięcznych nakładach. Ławruchina dodaje, że kilkutysięczny nakład to norma także w przypadku "rosyjskiej ambitnej literatury".

Podczas sześciodniowych targów osobne spotkania z czytelnikami będą poświęcone także twórczości świetnie tu znanego Tadeusza Różewicza. Częścią polskiego stoiska jest ponadto kilkuplanszowa wystawa "Fenomen "Solidarności"" przygotowana przez Ośrodek KARTA na 25-lecie "Solidarności". Niewykluczone, że wkrótce wejdzie ona do stałej ekspozycji moskiewskiego Muzeum Sacharowa.