Wybieram.pl - kampania zachęcająca do głosowania

Pomyśl, w Sejmie jest 460 miejsc siedzących i również od ciebie zależy, ilu tam usiądzie kretynów - tak raper Łona zachęca młodych pełnoletnich do wzięcia udziału w wyborach

Wybieraj.pl to apolityczna akcja, która od dziś za pośrednictwem mediów ma przekonywać do głosowania w wyborach parlamentarnych i prezydenckich. Rozkręciły ją dwie dwudziestokilkulatki. - Uważamy, że warto głosować, choć ludzie w naszym wieku odwracają się od polityki - politycy nas nie szanują, to i my ich nie szanujmy - mówi Marynia Thun, studentka resocjalizacji.

Kasia Szaniawska, studentka stosunków międzynarodowych, dodaje: - Chciałabym za dziesięć lat żyć w państwie, w którym mam na kogo głosować. Pierwszym krokiem jest oddać głos. Następnym - aktywność społeczna, wreszcie - polityczna, żeby zastąpić tych, którzy rządzą za długo.

Dziewczyny przekonały różne osoby, żeby za darmo wykonały prace na rzecz kampanii. Powstała w ten sposób strona internetowa (www.wybieram.pl), reklamy do prasy, plakaty, niebieskie sylikonowe opaski na rękę (darmowe, mają zakomunikować: "chodzę na wybory").

Szef kreatywny stacji 4fun.tv przygotował spot telewizyjny - opalony mężczyzna po pięćdziesiątce w garniturze i okularach ze smakiem zajada się szynką w kształcie Polski. Przerywa mu młody chłopak, który mówi: "Masz jeden dzień, żeby wszystko zmienić".

W spocie radiowym wystąpiły sławy hip-hopu: oprócz Łony również Tede, Sokół z WWO, Duże Pe oraz aktorka Anna Mucha. Duże Pe przyznaje, że choć na pewno pójdzie na wybory, jeszcze nie wie, na kogo zagłosuje. Może odda głos nieważny. - Młodzi nie dadzą się nabrać na masę billboardów z nalanymi twarzami, które mówią wszystko poza prawdą. Jeśli uważasz, że twój głos nic nie zmieni, idź i napisz: "Nie podoba mi się cały ten syf". Nawet nieważny głos jest ważniejszy niż niepójście w ogóle - przekonuje.

Czy zagłosujesz w wyborach?