Łodź: palenie to pogrzeb

?Nie gardź zasiłkiem pogrzebowym. Pal dalej" - takie hasło widzą na autobusach łodzianie

- Poczułem się, jakbym miał za chwilę umrzeć - mówi Jerzy Krysiński, palacz od 20 lat. Jechał swoją toyotą do pracy. Przed nim sunął autobus linii 95. - Cały tył miał oklejony tym hasłem. Na białym tle wielkie czarne litery. Zupełnie jak pasek ostrzegawczy na opakowaniach od papierosów - opisuje.

- To taki warunkowy wyrok śmierci - jeśli natychmiast nie rzucisz palenia, to rychło umrzesz - mówi Marek Rosiak, pasażer. - Hasło jest mocne, działa na wyobraźnię. Podoba mi się, choć to mieszanie śmierci z pieniędzmi może się wydawać niesmaczne.

W łódzkim MPK, które sprzedało miejsce na reklamę, hasło się podoba. - Jest kontrowersyjne, ale właśnie dlatego przemawia do ludzi - mówi Marcin Małek z biura obsługi klienta MPK. - Od lat jeździmy z reklamami akcji społecznych. Hasło: "Posprzątaj, to nie jest kupa roboty" namawiające do sprzątania po czworonogach też budziło kontrowersje. Wszyscy pamiętają je do dziś, a o to przecież chodzi.

Prowokacyjne hasło na łódzkim autobusie to część społecznej kampanii antynikotynowej, którą wymyśliły agencja reklamowa AMS i agencja kreatywna TBWA. - Chcemy sprowokować Polaków do dyskusji o paleniu tytoniu - mówi Ewa Cander z AMS. - To w końcu jeden z najpoważniejszych problemów zdrowotnych w Polsce.