O. Rydzyk o liderach prawicy: oszukali

O. Tadeusz Rydzyk nie zrobi już okrągłego stołu skłóconych partii katolicko-narodowych. - Szkoda, że się uwiesili podstępnie na Radiu Maryja - stwierdził na antenie stacji.

Dyskusja na temat zjednoczenia prawicy rozgorzała w czwartek w nocy na antenie Radia Maryja. Telefonujący do rozgłośni Henryk z Warszawy poprosił o. Rydzyka, by ponownie zorganizował spotkanie liderów prawicy katolicko-narodowej, m.in.: Romana Giertycha, Antoniego Macierewicza, Gabriela Janowskiego, Jana Łopuszańskiego.

- Muszą się zjednoczyć, bo jak nie, to nie dostaną ani jednego głosu - stwierdził słuchacz.

- Niech pan to powie panu Romanowi Giertychowi - odparł o. Rydzyk.

Kto jest winny braku zgody na prawicy? - Pierwszy klucz to LPR. Tu jest opór pierwszy. Drugi klucz RKN [Ruch Katolicko-Narodowy Antoniego Macierewicza - red.], trzeci ROP [Ruch Odbudowy Polski Jana Olszewskiego - red.], czwarty - Porozumienie Polskie [Jana Łopuszańskiego - red.] - wymieniał dyrektor Radia Maryja.

O. Rydzyk poinformował, że liderzy Ruchu Społecznego "Odrodzenie Polski" - profesorowie Ryszard Kozłowski i Jacek Zimny - widząc brak woli zjednoczenia w LPR i Ruchu Patriotycznym razem z innymi organizacjami i posłami z koła Dom Ojczysty - "robią wszystko, żeby zrobić coś razem". Ale nie wiem, czy zrobią, bo nie wiem, czy się dogadają - stwierdził duchowny.

- Ludzie mnie pytają, na kogo głosować... - mówił pan Henryk.

- Ja nie wiem na kogo. Jestem w bardzo trudnej sytuacji - opowiedział redemptorysta.