Chińczyk lekiem na niż

Politechnika Łódzka przeszła do ofensywy. Pojechała do Pekinu i pokazała swą ofertę. Efekt? W Łodzi studiować będzie kilkudziesięciu Chińczyków.

Chińczyk lekiem na niż

Politechnika Łódzka przeszła do ofensywy. Pojechała do Pekinu i pokazała swą ofertę. Efekt? W Łodzi studiować będzie kilkudziesięciu Chińczyków.

Uczelnia broni się w ten sposób przed niżem demograficznym. Student spoza Europy to także dodatkowy zarobek - bo musi zapłacić za naukę. Chińczycy chcą studiować biotechnologię, mechanikę, elektronikę, informatykę i biznes. Po angielsku. Za rok zapłacą 4 tys. euro. - Szukamy kolejnych cudzoziemców. Docelowo mogą ich być nawet setki - nie ukrywa dr Tomasz Saryusz-Wolski, dyrektor Centrum Kształcenia Międzynarodowego Politechniki Łódzkiej.

Jego zdaniem zagraniczni studenci przyniosą miastu same korzyści. - Przecież tacy studenci-goście muszą gdzieś mieszkać, jeść, kupować ubrania - wylicza. - I z tego żyją całe uniwersyteckie miasta. Inne kraje już to widzą. Rząd Austrii nawet dofinansowuje naukę obcokrajowców.

A Polska jest atrakcyjna, bo tania. Koszty nauki i utrzymania są u nas ciągle niższe niż w zachodniej Europie. - Dlatego teraz my mamy szanse rozwijać przemysł uniwersytecki. Taki, jaki kwitnie już w Wielkiej Brytanii, Holandii, Australii czy Nowej Zelandii. Tam na uniwersytetach cudzoziemcy stanowią nawet 50 proc. studentów - opowiada dr Saryusz-Wolski.

Na taki wynik Polska musi jeszcze poczekać. U nas cudzoziemcy to mniej niż 5 proc. - Ale już warto rozwijać akademicki biznes. Tym bardziej że potem tacy obcokrajowcy są ambasadorami naszego kraju - podkreślają pracownicy PŁ.

I już opracowują nowe pomysły, jak przyciągnąć studentów z zagranicy do Polski. Niebawem wybierają się na targi edukacyjne do Tunezji, Indii, Moskwy, Kijowa. W planach mają także kolejny wyjazd do Pekinu.

Politechnika jest bardzo dobrze przygotowana do przyjmowania studentów z zagranicy. Działa tu Centrum Kształcenia Międzynarodowego. Uczy się w nim 800 osób, wszystkie zajęcia prowadzone są po angielsku lub francusku.

Ale i inne uczelnie nie próżnują. Uniwersytet Łódzki też wybiera się do Pekinu pokazać swoją ofertę. W Wyższej Szkole Studiów Międzynarodowych w Łodzi startuje nowa specjalizacja - sinologia, a na filologii polskiej UŁ będą od października wykłady z języka chińskiego.

Idzie niż

W ciągu najbliższych lat liczba osób w wieku studenckim spadnie niemal dwukrotnie! W tej chwili jest w Polsce 3,2 mln 18-22-latków. W 2008 roku będzie ich już 2,8 mln a w 2013 - 2,4. Kolejne pięć lat później liczba spadnie poniżej 2 mln (1,9) a w 2023 osiągnie zaledwie 1,7.

Unia za darmo, reszta świata - nie

Cudzoziemcy z krajów Unii Europejskiej mają prawo studiować w naszych uczelniach na takich samych zasadach jak Polacy. Jeśli więc dostaną się na studia dzienne, nie płacą za nie. Dla tych spoza Unii, np. z Chin, studia nie są darmowe. Opłaty ustalają wydziały, ale ustawa o szkolnictwie wyższym mówi, że nie mogą być niższe niż 2 tys. euro za rok.

Chińczycy otwierają się na świat...

Chcą czytać zagraniczne książki, oglądać filmy, ubierać się i mieszkać według zachodnich wzorów.

Inwestują. Według ekonomistów Thomson Financial, chińskie inwestycje w spółki w USA warte były w 2004 roku 3 mld USD. A do roku 2025 Chińczycy mogą być w posiadaniu nawet dwudziestu pięciu spółek z listy Fortune 500 - największych przedsiębiorstw w Stanach Zjednoczonych.

Tylko w USA jest ponad 60 tys. chińskich studentów. W 2004 r. stali się oni nawet najliczniejszą mniejszością w amerykańskich campusach (wyprzedzili Hindusów).