Rosyjski parlament: Polacy psują nam wizerunek na świecie

Polska i państwa nadbałtyckie psują wizerunek Rosji - twierdzą autorzy raportu, nad którym poważnie dyskutowaliuczestnicy panelu zorganizowanego przez rosyjski parlament

Na zaproszenie Rady Federacji - izby wyższa rosyjskiego parlamentu - rosyjscy eksperci debatowali we wtorek nad tym, jak poprawić międzynarodowy wizerunek kraju. W zamkniętym dla mediów spotkaniu uczestniczyli najważniejsi posłowie, szef MSZ Siergiej Ławrow i dyrektorzy państwowych agencji informacyjnych.

Rosyjska prasa opublikowała wczoraj fragmenty raportu, który tłumaczył uczestnikom spotkania przyczyny niepowodzeń Rosji w dziedzinie kreowania swego międzynarodowego wizerunku.

"Na świecie są ludzie, ugrupowania polityczne, a nawet koła rządzące niektórych państw, które w najbliższym czasie nie odstąpią od antyrosyjskiej retoryki" - głosi raport cytowany przez "Rosyjską Gazietę". Negatywny obraz Rosji ma powstawać "w kręgach, które nie akceptują istnienia Rosji jako suwerennego państwa, lub w kręgach, dla których antyrosyjskie nastroje stanowią przykrywkę dla konkretnych interesów".

Suwerenność Rosji oznacza dla autorów raportu także kontrolę nad krajami d. ZSRR, stąd też w raporcie można przeczytać, że jednym z przejawów zamachów na rosyjską suwerenność była zachodnia pomoc dla pomarańczowej rewolucji na Ukrainie.

Wśród głównych winnych fatalnego wizerunku Moskwy autorzy wymieniają Polskę i państwa nadbałtyckie. Autorzy powtarzają znaną w Rosji formułę o tym, że wejście tych krajów do NATO i Unii Europejskiej "nie przyniosło oczekiwanej przez obywateli poprawy stopy życiowej". Obecna antyrosyjska kampania w tych krajach ma więc - czytamy dalej - "zepchnąć na drugi plan własne problemy społeczne, gospodarcze i polityczne tych krajów".

Nie wiadomo, do jakich wniosków doszli uczestnicy narady po przeczytaniu raportu. Po naradzie przewodniczący Rady Federacji Siergiej Mironow zwrócił się jednak do "wszystkich obywateli z wezwaniem o pracę na rzecz poprawy wizerunku Rosji".