Wielka powódź na Syberii

Rośnie poziom wód Leny w pobliżu Jakucka. Czy 200-tysięczna stolica republiki Jakucja podzieli los Leńska, który najprawdopodobniej nie podniesie się już ze zniszczeń spowodowanych powodzią?

Wielka powódź na Syberii

Rośnie poziom wód Leny w pobliżu Jakucka. Czy 200-tysięczna stolica republiki Jakucja podzieli los Leńska, który najprawdopodobniej nie podniesie się już ze zniszczeń spowodowanych powodzią?

Myśliwce szturmowe SU-24 M stale zrzucają 250-kilogramowe bomby na zator lodowy pod Jakuckiem. Bomb zaczyna brakować, a poziom wody wciąż się podnosi.

Rzeka zalała elektrownię miejską, w mieście nie ma prądu. Ogromne kry rozbijają usypane w ostatnich dniach wały przeciwpowodziowe.

Miejscowe władze jeszcze w piątek zapewniały, że miasto jest przygotowane i poradzi sobie z największą w historii Syberii powodzią. Teraz przyznają, że cały, położony nad najpotężniejszą z syberyjskich rzek, Jakuck może znaleźć się pod wodą.

Ratownicy wzywają mieszkańców do opuszczenia miasta. Tych, którzy zamierzają przetrwać powódź na dachach swoich domów, ostrzegają, że niosąca wielkie kry, rwąca woda może porwać całe budynki. Mimo to ludzie nie chcą odchodzić. Boją się nie tyle rozszalałej rzeki, co szabrowników, którzy rabują porzucone domy. Ratownicy opowiadają o starej kobiecie, która nie zgodziła się porzucić domu i przykuła się do żelaznego łóżka. Musieli załadować ją do helikoptera razem z łóżkiem. Z zalewanego przez Lenę Jakucka uciekły natomiast szczury.

Najtrudniejszy moment nastąpi w Jakucku w poniedziałek, kiedy do miasta dotrze fala, która w ubiegłym tygodniu zniszczyła 25-tysięczny Leńsk. Dziś w Leńsku woda opadła, miasto jest jednak zniszczone w takim stopniu, że najprawdopodobniej już nie uda się go odbudować.

Wacław Radziwinowicz, Moskwa