Odszkodowania dla robotników przymusowych za kilka tygodni?

Kanclerz Niemiec i posłowie są niemal pewni, że wypłaty odszkodowań dla b. robotników przymusowych rozpoczną się za kilka tygodni. Nowy wyrok sądu w USA zabezpiecza bowiem, ich zdaniem, wystarczająco interesy niemieckich koncernów. Tylko one same nie są jeszcze o tym przekonane.

Odszkodowania dla robotników przymusowych za kilka tygodni?

Kanclerz Niemiec i posłowie są niemal pewni, że wypłaty odszkodowań dla b. robotników przymusowych rozpoczną się za kilka tygodni. Nowy wyrok sądu w USA zabezpiecza bowiem, ich zdaniem, wystarczająco interesy niemieckich koncernów. Tylko one same nie są jeszcze o tym przekonane.

Sąd apelacyjny w Nowym Jorku nakazał w czwartek wieczorem sędzi Shirley Kram bezwarunkowe oddalenie pozwów zbiorowych przeciwko bankom niemieckim. Kanclerz Schröder określił wczoraj ten wyrok jako "niezwykle ważny i bardzo posuwający sprawy naprzód". - Myślę, że na tej podstawie i w ścisłej łączności z koncernami uda się doprowadzić do tego, żeby Bundestag ogłosił bezpieczeństwo prawne dla koncernów przed przerwą wakacyjną - dodał Schröder. Wtedy mogą rozpocząć się wypłaty odszkodowań dla ok. miliona byłych robotników przymusowych.

Jednak nowojorski wyrok wciąż nie wystarcza koncernom. - Ogromnie ucieszyliśmy się z niego, ale pozwy bankowe u sędzi Kram nie wystarczają do ogłoszenia bezpieczeństwa prawnego - powtarzał rzecznik koncernów Wolfgang Gibowski. Wskazał na kilka nierozstrzygniętych jeszcze pozwów apelacyjnych o precedensowym, jego zdaniem, znaczeniu dla pokoju prawnego.

Choć politycy nie muszą uwzględniać opinii koncernów, kanclerz i posłowie woleliby mieć ich poparcie. W najbliższych dniach będą więc intensywnie przekonywać przemysłowców i bankierów, aby zadowolili się osiągniętymi do tej pory gwarancjami i zgodzili na rozpoczęcie wypłat odszkodowań. Już na wczorajszy wieczór zaplanowano spotkanie pełnomocnika kanclerza Otto Lambsdorffa z członkiem zarządu Daimlera-Chryslera Manfredem Gentzem. - Chciałbym przekonać przemysł i myślę, że się to uda - powiedział Schröder.

Politycy wszystkich klubów byli wczoraj zdania, że nie można już bardziej odkładać terminu rozpoczęcia wypłat. Jak się dowiedzieliśmy w klubie SPD, Bundestag ze względu na kalendarz posiedzeń zajmie się odszkodowaniami dopiero w drugiej połowie czerwca. Parlament idzie na wakacje 7 lipca.

- Dziś mogę po raz pierwszy powiedzieć, że jestem pewny, że uda się rozpocząć wypłaty przed wakacjami - powiedział wczoraj w Berlinie główny niemiecki negocjator Otto Lambsdorff, bardzo zadowolony z orzeczenia nowojorskiego sądu. - Ten wyrok jest jasny jak słońce i potwierdza naszą argumentację. Sąd zrewidował kontrowersyjne orzeczenie pani Kram sprzed tygodnia, w którym wprawdzie odrzuciła pozwy, ale dopuściła ich wznowienie, jeśli niemiecka fundacja odszkodowawcza nie uwzględni roszczeń austriackich Żydów wobec niemieckich banków lub jeśli wypłaty odszkodowań nie zaczną się przed wakacjami.

Zdaniem Lambsdorffa jest niemal nieprawdopodobne, aby pani Kram nie podporządkowała się wyrokowi apelacji lub odwołała się do sądu najwyższego, co opóźniłoby procedurę. Lambsdorff twierdzi też, że większość niezałatwionych jeszcze pozwów nie ma większego znaczenia dla wypłat. Kilka pozwów odwoławczych ma zostać wkrótce wycofanych przez adwokatów poszkodowanych, a roszczenia austriackich Żydów są - według Lambsdorffa - pozbawione wartości.

Jedynym poważnym problemem jest apelacja b. robotnika przymusowego Deutscha w Kalifornii, która może potrwać jeszcze kilka miesięcy. Koncernom zależy na uzyskaniu precedensowego wyroku drugiej instancji potwierdzającego wszystkie zasady porozumienia odszkodowawczego. Jednak zdaniem Lambsdorffa rolę taką może odgrywać czwartkowy wyrok przeciwko sędzi Kram. - Ten wyrok może nam bardzo ułatwić rozmowy z koncernami - powiedział Lambsdorff.

Anna Rubinowicz, Berlin