TVP straciła milion

Czy sprawa kupionego za milion złotych i nigdy niewyemitowanego serialu "Tweenies" obciąża konto Macieja Domańskiego, byłego szefa Biura Zakupów Programowych TVP, a od poniedziałku dyrektora Instytutu im. Adama Mickiewicza? Na wniosek TVP ma to wyjaśnić Prokuratura Rejonowa Warszawa Mokotów.

Chociaż doniesienie w sprawie "Tweenies" TVP złożyła w maju, informacja dotarła do opinii publicznej dopiero w tym tygodniu i zbiegła się z nominacją Domańskiego na dyrektora Instytutu im. Mickiewicza.

- TVP poniosła istotną stratę - ponad 1 mln zł, stąd nasz wniosek. Nie obciążyliśmy żadnych konkretnych osób, do prokuratury należy zbadanie, kto popełnił błąd i czy doszło do popełnienia przestępstwa - powiedział na wtorkowej konferencji prasowej prezes TVP SA Jan Dworak.

Maciej Domański, który od 1999 roku do końca ubiegłego roku kierował Biurem Zakupów Programowych TVP, odpiera zarzuty: - Wszystkie umowy zawierałem za zgodą poprzedniego zarządu TVP lub samego prezesa, tak samo było w przypadku "Tweenies". O zakupie wiedziała też Dyrekcja Programowa. Nie wiem, dlaczego ten fantastyczny program leżał tyle lat na półce, jest to zaskakujące tym bardziej, że w ofercie programowej TVP nie było zbyt wiele dobrych programów dla dzieci. Ja w każdym razie zachowałem się zgodnie z przepisami.

"Tweenies" to cykl programów edukacyjno-rozrywkowych dla dzieci w wieku od trzech do sześciu lat wyprodukowany przez telewizję BBC. Obok serialu "Teletubisie" jest jednym z najpopularniejszych programów dla dzieci w Wielkiej Brytanii. Nie wiadomo, dlaczego nie został wyemitowany w TVP. Prezes Dworak stwierdził, że licencja na serial wygasła, zanim nowy zarząd objął władzę, i nie można już jej renegocjować.

Ministerstwo Kultury odmówiło wczoraj komentarza w sprawie ewentualnych zarzutów wobec nowego dyrektora Instytutu im. Mickiewicza. - Obowiązuje domniemanie niewinności - powiedziała rzecznik Anna Godzisz.