Lepiej, by Niemcy wygrali

Dla Polski lepsze jest, by Niemcy ten spór z Hiszpanami wygrali - mówi ?Gazecie? prof. Witold Orłowski z Niezależnego Ośrodka Badań Ekonomicznych

Lepiej, by Niemcy wygrali

Dla Polski lepsze jest, by Niemcy ten spór z Hiszpanami wygrali - mówi "Gazecie" prof. Witold Orłowski z Niezależnego Ośrodka Badań Ekonomicznych

Z ekonomicznego punktu widzenia nie ma cienia wątpliwości, że okres przejściowy, nim nasi pracownicy otrzymają swobodę pracy w Unii Europejskiej, nie jest ważny. W Polsce przywiązuje się do tej kwestii nadmierną wagę. Znacznie ważniejszy jest dostęp do funduszy strukturalnych. W naszym interesie jest więc, by Niemcy "wygrali" ten spór.

Z ekonomicznego punktu widzenia nie ma cienia wątpliwości, że okres przejściowy, nim nasi pracownicy otrzymają swobodę pracy w Unii Europejskiej, nie jest ważny. W Polsce przywiązuje się do tej kwestii nadmierną wagę. Znacznie ważniejszy jest dostęp do funduszy strukturalnych. W naszym interesie jest więc, by Niemcy "wygrali" ten spór.

Ze strony Hiszpanów to pokerowa zagrywka. Wystąpili o zdecydowanie więcej, niż mogą uzyskać. Z całą pewnością jednak coś dla siebie wytargują. Może się to odbyć na dwa sposoby: albo naszym kosztem, albo przez zwiększenie składki krajów członkowskich do unijnego budżetu. Mało kto pamięta, że przewidywane w Agendzie 2000 [planach budżetowych UE na lata 2000-2006 - red.] wpłaty do budżetu Unii nie sumują się do 1,27 proc. PKB, które uzgodniono. Została więc rezerwa na tego typu okoliczności.

Być może trochę na tym sporze stracimy. Wiele będzie zależeć jednak nie tylko od tego, ile pieniędzy z funduszy strukturalnych dostaniemy, lecz także od tego, jak je wydamy.

not. Dominika Pszczółkowska