Miejsce na górze

Romans kostiumowy Miry Nair ?Targowisko próżności" to ckliwy banał. Pokazuje jednak pazurki w opisie brytyjskiej socjety z początków XIX wieku

To adaptacja jednego z wątków słynnej powieści (1847-48) Williama Makepeace'a Thackeraya (1811-63) przedstawiającej Anglię z początków XIX wieku. Całość jest rodzajem panoramy społecznej, stąd jej przewrotny podtytuł "powieść bez bohatera".

Film ma wyraźnego bohatera. Jest nim Becky Sharp (Reese Witherspoon), ładna i przebiegła córka paryskiej śpiewaczki i angielskiego malarza, która używa głowy, i nie tylko głowy, by dostać się do najlepszego londyńskiego towarzystwa.

Producenci mieli prosty pomysł na ten film - do roli przebojowej pannicy buntującej się przeciw społecznym konwenansom sprzed lat 200 zaangażowali Witherspoon, która w dwóch częściach komedii "Legalna blondynka" przełamała współczesny stereotyp głupiej-jasnowłosej - zagrała tam pustą modnisię robiąca niespodziewanie, za sprawą podrażnionej ambicji, karierę prawniczą. Te filmy były głupiutkie, ale miały światowy rezonans. Amerykanka Witherspoon pasowała im także dlatego, że - sądząc z jej dotychczasowej kariery - jest równie temperamentna, co Becky.

O czym traktuje "Targowisko próżności"? O - jak to ładnie ujmują historycy literatury - "przelotności płytkich pragnień". O tym, co warte są naprawdę marzenia, za którymi podążamy. Becky łatwo jest rozgrzeszyć. Już na starcie dostała od życia w kość, więc stara się, by sytuacja się nie powtórzyła. Wie, w czyje łaski się wkraść - np. sir Pitta Crawleya (Bob Hoskins), wie, kogo w sobie rozkochać - np. pełnego uroku Rawdona Crawleya (James Purefoy), który, co ważniejsze, jest kandydatem do sporego spadku...

Szkoda tylko, że Witherspoon i Nair bronią Becky w sposób przesadny. Jej przewiny są bardziej sugerowane, niż wyciągane na wierzch. Jedna złośliwa scena, w której mówi do zawiedzionego mężczyzny: "Kochałam cię, na swój sposób", to za mało. Należytą drapieżność można za to odnaleźć w opisie ówczesnej socjety. Gdy markiz Steyne (Gabriel Byrne) wprowadza Becky na salony, ostrzega: "za tym drzwiami nie ma się przyjaciół", "za tymi drzwiami jest pustka".

"Targowisko próżności" fotografuje ciekawy moment z życia brytyjskiego społeczeństwa - kupiecki pieniądz idzie w nim w konkury ze szlachetnym urodzeniem. Asymilacja, choć nieunikniona, przebiega jednak opornie. Arystokratyczna ciotka Matylda (Eileen Atkins) prawi, że to przymioty umysłu i charakteru winny decydować o randze człowieka, ale gdy dowiaduje się o rodzinnym mezaliansie, krzyczy, że toleruje takie rzeczy, lecz nie w prawdziwym życiu. Ci, którzy wcześniej wkupili się w wyższe sfery, nie chcą dopuścić kolejnych nuworyszy. Ucieka się przed nimi, jak przed trędowatymi, a wzywa tylko wówczas, gdy są potrzebni.

Reszta fabuły, czyli opowieść o przyjaciółce Becky - Amelii (Romola Garai), która nieszczęśliwie wybrała George'a Osborne'a (Jonathan Rhys Meyers, o oczach i ustach, które aż proszą, by obsadzać go w rolach ludzi podłych) kosztem jego kumpla z armii - Williama Dobbina (Rhys Ifans), to ckliwy banał.

Pozostaje jeszcze pytanie dlaczego za ekranizację "Targowiska próżności" wzięła się Hinduska Mira Nair ("Monsunowe wesele")? Chyba nie tylko z tej racji, że często pojawia się tu motyw Indii - z nich spływają do Anglii bogactwa i nowe obyczaje, do nich wyjeżdża się, by robić karierę, w nich łatwiej jest wyrwać się spod presji snobistycznego środowiska.

Myślę, że za tym filmem stoi duchowe pokrewieństwo Nair i Thackeraya, który był urodzonym w Indiach synem brytyjskiego urzędnika skarbowego. Po przedwczesnej śmierci ojca został wysłany do Anglii do szkół. Matka, uznawana za jedną z piękności Kalkuty, wyszła ponownie za mąż. W Anglii, poza obcością, dokuczała mu fizyczna słabość - w koleżeńskiej rozróbie złamano mu nos. Jego siłą okazała się perspektywa obserwatora-ironisty. Surowym okiem spoglądał na zastany świat. Rozgłos zdobył jako autor satyr.

Nair umie patrzeć podobnie. No i świetnie rozumie, z pozycji kobiety dzisiejszej, całą tę egzystencjalną szarpaninę Becky.

"Targowisko próżności" ("Vanity Fair"), reż. Mira Nair, Wlk.Brytania-USA, 2004