Samoobrona chce samoamnestii

Posłowie Samoobrony zgłosili w Sejmie projekt ustawy o amnestii. Jeśli doszłaby do skutku w proponowanej przez nich formie, obejmie m.in. samych wnioskodawców

Samoobrona chce, żeby darować kary orzeczone za występki (czyli przestępstwa, za które grozi do trzech lat więzienia) popełnione przed dniem śmierci Papieża, a niezakończone jeszcze wyrokami sprawy umorzyć.

Zgodnie z uzasadnieniem to ma być "wielki hołd złożony Ojcu Świętemu". Posłowie Samoobrony powołują się na nauczanie zmarłego Papieża i przypominają, że przebaczył Ali Agcy, swojemu niedoszłemu zabójcy. Piszą, że w dniu odejścia Jana Pawła II doszło do "odnowy moralnej" - Polacy stali się lepsi i za to należy się im przebaczenie drobnych win.

Przekonują też, że wiele popełnionych po 1990 r. przestępstw to efekt "niespotykanej w historii Europy transformacji, która wymagała od społeczeństwa zmian świadomości i mentalności". Dla wielu ten proces był tak trudny, że popadli w konflikt z prawem i "z dnia na dzień, często w sposób nieświadomy stawali się przestępcami".

Projekt podpisali m.in. ci posłowie, którzy sami mają kłopoty z prawem i skorzystaliby na amnestii.

A czy ja kogoś okradłem?

Dominik Uhlig: Nieładnie. Powołujecie się na nauczanie Ojca Świętego, składając projekt ustawy, na której sami skorzystacie.

Andrzej Lepper: E tam, skorzystamy. Składamy propozycję, ale to nie my będziemy pisać konkretne artykuły, zajmą się tym sejmowe komisje. Chcemy skasowania kar za błahe przestępstwa, dla skazanych za grzywny, alimenty. Przecież kilkadziesiąt tysięcy osób czeka na wykonanie wyroku. Koszt utrzymania w więzieniu osoby skazanej za jazdę na rowerze pod wpływem alkoholu jest wyższy niż jej grzywna. Chcemy odciążyć więzienia, żeby prawdziwi bandyci nie chodzili na wolności.

Posłowie Samoobrony ciągle mówią, że śmierć Papieża coś w nich zmieniła. Czy nie powinni poddać się wymiarowi sprawiedliwości, a nie kombinować, jak unikać procesów? Gdyby taka ustawa przeszła, Pan też by skorzystał. Ma Pan wiele spraw w sądach.

- A co ja zrobiłem? Czy ja kogoś napadłem? Okradłem? Zadałem tylko politykom kilka pytań. Chodzi o amnestię na drobne sprawy, chcemy odciążyć więzienia, a nie uwalniać takich ludzi jak Rywin czy Pęczak.

Rywin czy Pęczak nie są z Samoobrony. A Wy macie sporo posłów, którymi interesuje się prokurator.

- W Polsce dawno nie było amnestii. Ktoś w końcu musiał zgłosić taki projekt. A przecież w każdej partii jest kilku posłów, którzy mają kłopoty z prawem, i każdej można by zarzucić, że broni swoich ludzi. My przynajmniej nie jesteśmy zamieszani w grube afery czy podejrzane prywatyzacje.

Zresztą nie wiadomo, czy marszałek Cimoszewicz w ogóle wprowadzi tę sprawę pod obrady, do końca kadencji jest już bardzo mało czasu.

Dla kogo amnestia?

Oprócz alimenciarzy i pijanych rowerzystów na umorzenie procesów lub darowanie kar mogliby liczyć: (szef partii Andrzej Lepper (trudno ustalić, ile dokładnie ma spraw. Najbardziej znane dotyczą wysypywania zboża, organizacji blokad, ostatnio - pomówienia polityków konkurencyjnych partii w zadanych z sejmowej trybuny pytaniach); (dyrektor biura partii Janusz Maksymiuk (oskarżany o poświadczenie nieprawdy w protokołach z posiedzeń rady nadzorczej Rolniczego Towarzystwa Gospodarczego "Polkar"); szef zespołu ekspertów Samoobrony Kazimierz Zdunowski (skazany w 2000 r. na dwa lata więzienia w zawieszeniu i zakaz pełnienia funkcji kierowniczych przez pięć lat za wyłudzenie kredytu); posłowie: Renata Beger (oskarżona o udział w fałszowaniu list wyborczych w 2001 r.), Leszek Sułek (oskarżony o fałszowanie podpisów w czasie posiedzenia sejmowej komisji), Andrzej Grzesik (byli działacze Samoobrony z Częstochowy donieśli do prokuratury, że fałszował podpisy na listach wyborczych w 2001 r.), Alfred Budner, Krzysztof Filipek i Maria Zbyrowska (podobnie jak Lepper oskarżani o wysypywanie zboża), Danuta Hojarska (dwa wyroki w zawieszeniu - rok więzienia za sfałszowanie przepustki na widzenie z synem i półtora roku za przywłaszczenie maszyn rolniczych), Mieczysław Aszkiełowicz (w czasie blokad w 1999 r. brał udział w zdemolowaniu olsztyńskiego urzędu wojewódzkiego).