Kasjerka jak Herkules - cd. Bezradna inspekcja

Kasjerek Biedronek nie badano, czy mogą ciężko pracować fizycznie. Państwowa Inspekcja Pracy nic z tym nie może zrobić, bo nie ma prawa sprawdzać, jakie badania lekarskie przeprowadza się wśród pracownic sieci

Lekarze, wystawiając kasjerkom Biedronki zaświadczenia o zdolności do pracy, nie wiedzieli, że kobiety zajmowały się również rozładunkiem ciężarówek z towarem - firma nie informowała o tym w skierowaniach na badania.

W ub. tygodniu Stowarzyszenie Pokrzywdzonych przez JMD (właściciela Biedronek) powiadomiło prokuraturę. - Tysiące osób narażono na utratę zdrowia, kalectwo lub na śmierć jak w przypadku Agnieszki Glińskiej [zmarła pracownica usteckiej Biedronki - red.] - mówi mec. Lech Obara, prawnik Stowarzyszenia.

Zjawiskiem, które opisaliśmy w poniedziałek, zaskoczona jest Państwowa Inspekcja Pracy. Dotychczasowe kontrole w 229 Biedronkach stwierdziły, że sieć nie zatrudnia magazynierów i tragarzy, a najcięższe prace wykonują kasjerki i kierowniczki sklepów. Kobiety przenosiły ciężary niekiedy dwukrotnie przekraczające dopuszczalne normy.

- Wystawialiśmy mandaty i kierowaliśmy wnioski do sądów grodzkich o ukaranie grzywną kierowników sklepów i szefów okręgów [maksymalnie 5 tys. zł - red.] - mówi Henryk Walkowiak z Okręgowego Inspektoratu Pracy w Poznaniu, który koordynuje kontrole PIP w Biedronkach w całym kraju.

Dlaczego inspektorzy nie ustalili, że pracownic Biedronek nie badano, jak należy? - Bo nie mamy wglądu do skierowań lekarskich na badania. Tych dokumentów nie trzeba też przechowywać w aktach osobowych pracowników - odpowiada Walkowiak. Z tego powodu PIP nie może sprawdzić, czy obecne badania lekarskie pracowników Biedronek przeprowadza się prawidłowo.

Jak temu zaradzić? - Poprosimy Głównego Inspektora Pracy, aby ten wystąpił do ministra pracy o zmianę rozporządzenia o przechowywaniu akt osobowych pracowników - mówi Walkowiak.

Rzecznik JMD Anna Mazurek w ub. tygodniu zapewniała nas, że od kilku lat firma określa w skierowaniach na badania, że kasjerki pracują też przy rozładunku towarów. Jednak mimo kilkakrotnych naszych próśb o sprecyzowanie, od kiedy dokładnie takie informacje pojawiają się na skierowaniach, nie doczekaliśmy się odpowiedzi. W poniedziałek zamieściliśmy wypowiedzi kobiet, które pracowały w Biedronkach w ostatnich latach. Twierdzą, że podczas badań okresowych lekarz nigdy nie badał ich, czy mogą pracować fizycznie.

W ciągu roku - czyli od czasu, gdy media nagłośniły wykorzystywanie pracowników Biedronek - we wszystkich sklepach tej sieci warunki pracy zdecydowanie się poprawiły. Portugalski właściciel zastąpił ręczne wózki do transportu towaru wózkami elektrycznymi (są już w każdym z ok. 700 sklepów) i wprowadził komputerową ewidencję czasu pracy. Uruchomiono też infolinię, pracownicy mogą tu zgłaszać uwagi.