Dirk Pitt, syn Indiany Jonesa

?Sahara? Brecka Eisnera stara się wylansować nowego bohatera masowej wyobraźni - Dirka Pitta. Bez powodzenia

"Jeśli jest na świecie ktoś, kto potrafi wejść do piekła i wrócić stamtąd ze szklanką tequili z lodem w ręku, to tym kimś jest właśnie Dirk Pitt" - tak pisze w powieści "Sahara" Clive Cussler, który wymyślił tę postać w latach 70.

Dirk Pitt (Matthew McConaughey, dziwne, że nie Brad Pitt) to poszukiwacz skarbów (które oddaje do muzeum, choć nie zawsze), nurek i znawca starych samochodów. Przystojny, z łobuzerskim uśmiechem i umięśniony. Plakat filmu kusi sugestią, że Pitt jest nowym Indianą Jonesem.

Cussler poświęcił Pittowi prawie 20 książek ("Sahara" jest 11.) - pomysłowych i pełnych energii, ale też chaotycznych, do przycięcia i przeredagowania.

Akcja filmowej "Sahary", która znacznie upraszcza fabułę książki, wędruje dwutorowo: Pitt szuka wraku okrętu z czasów wojny secesyjnej, który pełen złota dotarł ponoć aż do Afryki. Równocześnie Eva Rojas (Penelope Cruz) - lekarka ze Światowej Organizacji Zdrowia - zmaga się z tajemniczą epidemią, która wybucha na środkowym zachodzie Afryki. Te dwa wątki szybko się krzyżują.

"Sahara" próbuje wylansować nowego bohatera, ale, paradoksalnie, nie skupia się na nim. Uwagę widza odciąga Cruz, bo jest ładna w kusym podkoszulku (kostiumy to zasługa Polki Anny Biedrzyckiej-Sheppard), i Al Giordino (Steve Zahn), kumpel Pitta, bo bywa zabawny w swej nieporadności. Także afrykańskie krajobrazy, zapierające dech, i sceny akcji, tyleż nieprawdopodobne, co nakręcone ze szwungiem.

Jest więc w "Saharze" Pitt, ale jakby go nie było. To postać, która się nie rozwija. Całą wiedzę o nim dostajemy już w pierwszym ujęciu, gdy kamera wędruje po jego pokoju z pamiątkami i trofeami. A gdzie charyzma? - pytam. Gdzie autoironia twardziela?

"Sahara" lepiej sprawdza się jako propaganda amerykańskiego posłannictwa w świecie. No bo cóż robią tu jankesi? Wspierają ruch walczący z wojskowym dyktatorem w Mali i ratują przed globalną katastrofą środowisko naturalne! Robią to, co prawda, przy pomocy prywatnej Agencji Badań Morskich i Podwodnych, ale, gdy trzeba, zwracają się o pomoc do nielubianej przez się waszyngtońskiej administracji.

A co do aktualnych amerykańskich sympatii i antypatii to Złym jest w filmie wymuskany Francuz (Lambert Wilson). Wszystko się zgadza, prawda?

"Sahara", reż. Breck Eisner, USA 2004, i powieść Clive'a Cusslera, przekład Joanna i Witold Kalinowscy, Amber, Warszawa

Protoplaści Dirka Pitta

Indiana Jones

Tego amerykańskiego archeologa-obieżyświata, działającego w latach 30. XX wieku, wymyślił George Lucas, a trzy filmy o nim (1981-89) nakręcił Steven Spielberg. Jones szuka m.in. Arki Przymierza i Świętego Graala. Łupy zawsze grzecznie oddaje muzeum albo władzom. Studentki za nim szaleją, na uczelni nosi garnitur i muchę, ale w podróż zakłada skórzaną kurtkę i filcowy kapelusz. Od pistoletu woli pejcz. Nie znosi węży. Kobiety zaś lubi.

Tę rolę dostał Harrison Ford, choć casting wygrał Tom Selleck, który nie mógł się jednak wycofać z serialu "Magnum P.I.". Lucasa zainspirowały seriale przygodowe z lat 40., z bohaterami w kapeluszach nasuniętych na czoło, by łatwiej było w niebezpiecznych scenach aktora zastąpić dublerem. Pomysł z kamieniem goniącym bohatera zerżnięto z "Podróży do wnętrza Ziemi" (1959), zaś wzorcem dla Forda był Stewart Granger występujący w "Kopalniach króla Salomona" (1950).

Allan Quatermain

To właśnie bohater "Kopalni króla Salomona" - myśliwy i podróżnik z południa Afryki. W 1885 r. stworzył go Brytyjczyk H. Rider Haggard (1856-1925), by później wykorzystać jeszcze w 13 innych utworach. Quatermain to dyskretny dżentelmen (gdy raz kogoś oszukał, cierpiał z tego powodu przez całe życie). W powieści ma odnaleźć brata sir Henry'ego Curtisa, który udał się na poszukiwanie legendarnej kopalni diamentów. Wśród bohaterów nie ma tu żadnej białej kobiety, czego kino nie mogło znieść, więc w kolejnych ekranizacjach to damy (np. Deborah Kerr, Sharon Stone) wynajmują Quatermaina, by dotarł do ich zaginionego męża lub ojca. Poza Grangerem Quatermaina zagrali: Cedric Hardwicke (1937), Richard Chamberlaine (1985 i 87) oraz Patrick Swayze (2004).