Komisja Praw Człowieka ONZ potępia tylko maluczkich

Kuba, Białoruś, Birma i Korea Północna - tylko te kraje zostały w czwartek napiętnowane przez obradującą w Genewie Komisję Praw Człowieka ONZ. To jednak nie znaczy, że prawa człowieka łamane są tylko tam

Gdyby sytuację na świecie mierzyć liczbą połajanek przyjmowanych przez Komisję Praw Człowieka ONZ, mogłoby się wydawać, że w ciągu ostatnich 12 miesięcy praw tych skrupulatnie przestrzegano wszędzie oprócz czterech małych krajów.

Birmę 53 państwa wchodzące w skład Komisji potępiły jednogłośnie za prześladowanie mniejszości etnicznych, zmuszanie do pracy niewolniczej, walkę z opozycją i całkowity brak współpracy z organizacjami międzynarodowymi.

W wypadku Białorusi przyjęty w czwartek zaproponowany przez USA tekst wypomina reżimowi Aleksandra Łukaszenki m.in. porwania i mordowanie opozycjonistów, sfałszowanie ubiegłorocznych wyborów oraz coraz większe ograniczanie wolności prasy. Argumenty te nie przekonały jednak Rosji, której ambasador intensywnie starał się bronić swego sąsiada, zarzucając Amerykanom chęć polityzacji Komisji. Rezolucja została jednak przyjęta - 23 państwa poparły ją, 16 było przeciw, a 14 się wstrzymało. Wśród obrońców Białorusi obok Rosji znalazły się takie państwa jak Kuba, Korea Północna, Sudan, Zimbabwe i Chiny.

Te państwa znalazły się też wśród dziewięciu krajów, które nie widzą powodów, aby potępić Koreę Północną. 30 innych poparło jednak przygotowany przez UE tekst mówiący o torturach, publicznych egzekucjach, obozach pracy, które stały się północnokoreańską codziennością.

Potępiona, choć niezbyt zdecydowanie, została także Kuba. Przygotowany przez Stany Zjednoczone tekst nie odnosi się bowiem ani słowem do obecnej sytuacji na wyspie. Przypomina on jedynie dziesiątki poprzednich rezolucji, którym reżim Castro wciąż się nie podporządkował. Tekst poparło 21 państw, 17 było przeciw. "To obrzydliwy manewr amerykańskich kapitalistycznych psów" - skwitował decyzję Komisji szef kubańskiej delegacji.

Dla "Gazety" komentuje Loubna Freih z Human Rights Watch:

To dobrze, że te cztery państwa zostały potępione, bo rzeczywiście sytuacja praw człowieka w każdym z nich jest bardzo zła. Martwi jednak, że lista wytkniętych państw jest tak krótka. Gdzie są teksty mówiące o tym, co dzieje się w Iranie, Iraku, Uzbekistanie, Turkmenii, Czeczenii, Chinach, Zimbabwe? Miejmy nadzieję, że w przyszłym tygodniu Komisja przyjmie chociaż jednak tekst o sytuacji w Sudanie, nad którym wciąż trwają negocjacje. Bo inaczej będzie wyglądało, że Afryka stała się nagle kontynentem, gdzie nie ma już żadnych problemów z prawami człowieka! Niepokojące jest, że państwa, które niedawno były w broniącej praw człowieka elicie, dziś milczą. Ciekawe, co im obiecano w zamian za to?