Projekt niezwykłej restauracji

Znakomity architekt Claudio Silvestrin zaprojektował restaurację dla poznańskiego Muzeum Narodowego. Futurystyczna bryła z brązu i drewna wyrasta z ziemi i kładzie się na dachu nowego skrzydła muzeum

- To byłaby nowa architektoniczna jakość w naszym mieście, gdzie buduje się głównie z betonu i szkła - mówi dyrektor Muzeum Narodowego Wojciech Suchocki. - Silvestrin zaprojektował budynek z brązu i drewna. Kiedyś rozmawiałem z nim o tym, że w muzeum nie ma miejsca, gdzie można usiąść i wypić kawę, zrobić przerwę w oglądaniu ekspozycji. A on po jakimś czasie przesłał mi swój projekt!

Poznańska przygoda Silvestrina rozpoczęła się dwa lata temu, gdy na zaproszenie SARP-u wygłosił tu odczyt o współczesnej architekturze. Pół roku później jako jedyny obcokrajowiec wziął udział w konkursie na nowy budynek Biblioteki Raczyńskich. Jego projekt nie spodobał się jury (zwyciężył warszawski zespół JEMS Architekci). Zarzucano mu, że jest zbyt awangardowy i ma nadmiernie rozbudowaną cześć komercyjną - w zamierzeniu artysty miała ona odgrodzić bibliotekę od ulicy i stworzyć oazę ciszy.

Projekt dla muzeum to bryła z brązu, która wyrasta z ziemi i jak tuba kładzie się na dachu tzw. nowego muzeum. Budynek spina ze sobą dwa gmachy: stary, XIX-wieczny i dobudowane w XX w. skrzydło, w którym mieści się teraz galeria sztuki współczesnej. Do restauracji zwiedzających ma przenosić winda.

- Silvestrin znany jest z umiejętności łączenia nowego z już istniejącą architekturą - mówi Joanna Przybyła, rzeźbiarka, która przygotowuje wspólną z Silvestrinem wystawę w galerii Foksal w Warszawie. - Jego projekt wyrasta w kierunku światła jak roślina. Im bliżej światła, tym większa objętość formy.

- Przywodzi na myśl ducha wynurzającego się z lampy Alladyna - mówi sam artysta. - Ale może wywoływać też skojarzenie z wjazdem na pokład statku kosmicznego unoszącego nas w nieznane.

Czy odważna propozycja Silvestrina ma szansę na realizację? - Pomysł jest ciekawy - mówi ostrożnie Maria Strzałko, miejski konserwator zabytków, bez której zgody nie może powstać żaden nowy obiekt w mieście.- Będę walczył o realizację projektu - zapowiada Suchocki. - Mamy szanse na pieniądze z funduszy unijnych przeznaczonych na kulturę.

Claudio Silvestrin (ur.1955) mediolańczyk, studiował w Londynie. Uznawany jest za przedstawiciela minimalizmu w sztuce. Pracował m.in. dla wielkich kreatorów mody Giorgio Armaniego i Calvina Kleina, dla Tate Gallery i White Cube Gallery w Londynie. Do jego najbardziej znanych realizacji należą Muzeum Sztuki Współczesnej w Turynie (2000) i willa rodziny Neuendorfów, kolekcjonerów sztuki, na Majorce (1991). Nazywany jest architektem ciszy, jego realizacje cechuje ponadczasowość i liczne odwołania do architektury różnych kultur. Wykłada m.in. w Royal Academy of Art w Londynie, Florence School of Architecture i Hamburg School of Architecture. Od 1989 r. prowadzi własną pracownię w Londynie.