Podglądanie kury przez internet

Jest wojownicza jak lew. Kamery śledzą każdy jej krok, a nawet zaglądają do wysiadywanych jaj! Obraz z kamer możesz na żywo oglądać w internecie. Przekonaj się sam, że wysiedzenie kurczaka wcale nie jest takie łatwe

Kilku śmiałków - miłośników natury, internetu i polskich świąt - wpadło na niecodzienny pomysł. - Symbolem Wielkiej Nocy są jajko i kurczak - myśleli. - Tylko ile osób, które mają dostęp do internetu, a zatem żyją w większych miastach, ma kontakt z żywą kurą? A miastowe dzieci, które co dzień siedzą przed komputerem, może nawet w życiu nie widziały, jak powstaje "małe ptaszysko" i co dzieje się w jajku...

Po burzy mózgów zapaleńcy z Dolnośląskiej Fundacji Ekorozwoju oraz z firmy UPS Polska (dostawca internetu pod nazwą chello) postanowili: - Zrobimy w sieci wielkanocną transmisję wysiadywania jajek.

Już trzy lata temu w Katowicach urządzili studio z kurnikiem i kamerami. Sprowadzili kurę i zapłodnione jaja, internauci mogli je podglądać 24 godziny na dobę na stronie www.chello.pl. Pierwszą kwoką w sieci była kura czerwona, drugą - czubatka. Zainteresowanie nietypowym projektem było ogromne. Zanotowano przeszło milion odsłon na stronie udostępniającej obraz z kurnika.

W tym roku organizatorzy liczą na to, że projekt wzbudzi jeszcze większe zainteresowanie, bo na wizję trafi ptak szczególny - zielononóżka kuropatwiana. - To rodzima, polska rasa kur - mówi koordynator projektu Wojciech Cieślukowski. - Gatunek pochodzi najprawdopodobniej z Galicji, gdzie został upowszechniony w XIX w. W czasie zaborów stał się symbolem polskości - niezależny, samodzielny, odporny na choroby, z silnie rozwiniętym instynktem macierzyńskim. Teraz, wraz z rozwojem wielkoprzemysłowych ferm, jego popularność zmalała, gdyż kury nie daje się przystosować do życia w klatkach - tłumaczy Cieślukowski. On i Dolnośląska Fundacja Ekorozwoju liczą, że ich projekt na nowo wypromuje gatunek i sprawi, że gospodarze wrócą do hodowli zielononóżek.

Tegoroczna internetowa gwiazda pochodzi z fermy Cecylii Kwaśnicy z Wierzowic Wielkich koło Wrocławia. Pani Cecylia już narzeka na "kurzysko". - Kura na dobre znikła z obejścia w poniedziałek - opowiada. - Jak się okazało, założyła sobie gniazdo w komórce. Jajek nie odstępuje na krok, prawie nie schodzi z gniazda, a jak się chce ją podnieść, to dziobie po rękach.

Wczoraj wojowniczą zielononóżkę przewieziono wraz z jajami z Wierzowic do studia w Katowicach. Tu ma zapewnione optymalne warunki: spokój, ciepło, świeże powietrze i dzienne światło. Jeżeli nic jej nie wkurzy i wytrwa w zamiarze wysiedzenia jaj, kurczaczki wyklują się w niedzielę 27 marca. Maluchy nie będą typowymi żółciutkimi jak kreskówkowy Tweety ptaszkami. Będą raczej przypominały skrzydlatą zebrę, bo na puchu będą miały czarne prążki.

Internetowa transmisja z wysiadywania jajek rusza już dziś. Na stronie www.chello.pl można nie tylko na żywo obserwować cały proces, ale również zobaczyć, jak pod skorupką formuje się kurczaczek.

A co będzie z kurą, gdy skończy się show? Czy nie trafi na wielkanocny stół jako kurczę pieczone? - Wykluczone! - zapewnia Wojciech Cieślukowski. - Wraz z potomstwem powróci na fermę Cecylii Kwaśnicy lub trafi do innego gospodarstwa.