180 cm wzrostu, tiule i gorsety

Mają po 180 cm wzrostu i buty nr 43. A na sobie: peruki, tiule, gorsety. W weekend w Warszawie wystąpi słynny balet męski z Sankt Petersburga

Dopiero co w listopadzie Polskę odwiedzili zabawni baletmistrze zza oceanu, czyli nowojorski balet męski Trockadero de Monte Carlo, który bawił polską publiczność interpretacjami baletowej klasyki, doprowadzając ją do śmiechu, a już gościmy kolejnych panów w puentach. Balet Valeria Michailovskiego z Sankt Petersburga wystąpi w sobotę w warszawskiej Sali Kongresowej. Choć nie jest tak zabawny jak amerykańscy Trocksi, ma swoich wielbicieli na całym świecie. Popularność zawdzięcza mistrzostwu w tańcu. Michailovski, znakomity baletmistrz, który przez 20 lat był czołowym solistą w słynnym Sanktpetersburskim Teatrze Baletu Borysa Ejfmana, własny zespół stworzył w 1992 roku. Początkowo miała to być klasyczna grupa baletowa składająca się z tancerzy i balerin. Jednak w trakcie castingu, jak twierdzi Michailovski, nie dostrzegł wystarczająco dużo talentu ani charakteru u żadnej z baletnic. Wówczas zdecydował się na pracę wyłącznie z mężczyznami. - Dziś żadna brzydka baletnica nie ma szans na spektakularną karierę - stwierdził. - To dlaczego w moim balecie mieliby się znaleźć wątpliwie przystojni tancerze?

Balet z Sankt Petersburga występował na najsłynniejszych scenach Nowego Jorku, Tokio, Kopenhagi, Helsinek.

W Polsce przedstawi spektakl "Nowe wariacje na stary temat" - przekrój przez niemal całą klasykę sztuki baletowej, podaną lekko, ale z należytym szacunkiem i wyśmienitym kunsztem.

Ramka:

Balet Valeria Michailovskiego, godz. 19, Sala Kongresowa, plac Defilad 1, bilety: od 80 do 180 zł